Wszystko o inflacji

Wszystko o inflacji

Być może znasz powiedzenie

Fenicjanie wynaleźli pieniądze,

tylko dlaczego tak mało?

Bajki C.D.

Wartym zauważenia jest fakt, że na wyspie HulaBula było 10 tys jednostek walutowych – 10 tys dolarów HulaBula, z których większość znajdowała się już w rękach największych przedsiębiorców. Jak to się stało? Być może przez urzędników, którzy płacili za wszystko dużym firmom informatycznym, budowlanym, drogowym, militarnym, medycznym konsorcjom, wreszcie bankom. Skarbiec Szamana znowu zaczął świecić pustkami. Szaman nie mógł pozwolić sobie na prawdziwe cięcia budżetowe, ponieważ nie chciał podcinać gałęzi, na której siedział od lat; gałęzi która go karmiła, jego rodzinę, znajomych. Ale jakoś musiał zdobyć pieniądze na ciągle rosnące potrzeby aparatu administracji urzędasów.

Przebiegły plan polityka

Szaman siedział i myślał, myślał i myślał i … nic nie wymyślił oprócz tego, że sięgnie po raz kolejny do kieszeni podatników … i to znacznie głębiej, niż dotychczas. Tylko jeszcze nie wiedział jak? A co wiedział? Szaman był politykiem i wiedział, że w ten sposób może strzelić sobie w kolano. Wiedział, że nie może po raz kolejny obiecywać gruszek na wierzbie w postaci kolejnych obiecanek. Po prostu by to już nie przeszło, a nawet groziło zamachem stanu. Lud nie jest głupi – jest cierpliwy, ale jak każdy – ma swój próg cierpliwości. Jak już wszystko wydawało się być na straconej pozycji – dokładnie pozycji samozatracającej się – szamana odwiedziło kilku najpotężniejszych przedsiębiorców, aby dać mu wyjście z … sytuacji bez wyjścia.

Szaman wiedział jedno: że musi zdobyć pieniądze – więcej pieniędzy. Za namową przedsiębiorców wydrukował kolejne 10 tys dolarów HulaBula, którymi zasilił swój budżet.

O mechanizmie dodrukowywania pieniędzy i wprowadzania ich do gospodarki jeszcze sobie dokładnie powiemy przy okazji kolejnych
odcinków.

Czy wiesz co dokładnie się stało? Szaman podwoił w prosty sposób ilość banknotów na swojej wyspie. Wszyscy byli szczęśliwi. Urzędasy znowu mogli podwyższać sobie pensje, wypłacać premie i … wydawać, wydawać, wydawać.

Polityka zagraniczna

Wyspa HulaBula leży w archipelagu wysp. Władca sąsiedniej wyspy HulaKrasula szybko zorientował się, że Szaman z HulaBula dodrukował banknoty. Nakazał więc swoim statkom dwukrotne zwiększenie cen za przewóz towarów, co bardzo dotknęło gospodarkę HulaBula, która nie miała własnej żeglugi.

Zainicjowano spotkanie na szczeblu rządowym. Szaman HulaBula udał się z wizytą na wyspę HulaKrasula omawiać zaistniałą sytuację. Minister finansów wyspy HulaKrasula bardzo prosto wytłumaczył szamanowi swoje decyzje.

Przyczyna i skutek

Powiedział krótko i na temat: słuchaj stary, twoja gospodarka warta jest 10 tys jednostek. Kiedyś było to 10 tys uncji złota. My wtenczas używaliśmy 10 tys muszelek, które równie ciężko jest pozyskać, co złoto. Od niedawna Wy, na HulaBula, używacie banknotów – tzw. dolarów HulaBula. My, na HulaKrasula, używamy również od niedawna 10 tys jednostek monetarnych – banknotów z muszelkami HulaKrasula. Dotychczas wymienialiśmy się 1:1, ponieważ:

1 dolarHulaBula = był warty = 1 muszelkęHulaKrasula

Minister powiedział: dodrukowując 10 tys dolarów HulaBula zapewniłeś sobie Szamanie dodatkowe pieniądze, zapewniłeś je również swoim urzędasom. Jednak nie sprawiłeś tym samym, że wartość waszej wyspy wzrosła dwukrotnie!

Wyjaśnienie podwyżki

Szaman nie wiedział, o czym mówi minister. Zatem minister zaprezentował prosty przykład. Postawił przed Szamanem 10 pomarańczy, z których kazał wycisnąć sok. W ten sposób powstał 1 litr soku pomarańczowego, który minister rozlał do 2 dzbanów. Jeden podał Szamanowi a jeden sam wypił.

– Minister zapytał: Czy sok smakuje tobie, Szamanie?

O tak, jest wyborny – odrzekł Szaman.

Minister rozkazał przynieść kolejne 10 pomarańczy. Znowu wyciśnięto z nich 1 litr wspaniałego soku. Tym razem minister rozlał go do 4 dzbanów – nalewając soku do połowy. Drugą połowę zalał wodą i powiedział:

– zobacz, w jaki prosty sposób powieliłem ilość soku.

Podał 1 dzban Szamanowi, aby ten się napił. Szaman wypił napój.

– Minister: Czy czujesz różnicę, Szamanie?

Szaman nic nie musiał mówić. Od razu było czuć, że rozcieńczony sok nie smakuje już tak niesamowicie co nierozcieńczony. W taki sposób Szaman poczuł wielką różnicę pomiędzy sokiem pomarańczowym a napojem z pomarańczy.

Wzrost cen

W czasie, gdy Szaman edukował się na sąsiedniej wyspie, na HulaBula nastąpiły liczne wzrosty cen na żywność, na złoto, na paliwa, itd. Przedsiębiorcy tłumaczyli, że wzrosły ceny transportu, więc musieli podnieść swoje marże, aby nadal móc zarabiać. Skoro wzrosły marże, to wzrosły i ceny. Od tego momentu zwykły obywatel HulaBula musiał płacić dwukrotnie więcej za ten sam towar.

Inflacja

W taki oto sposób na wyspie zagościła inflacja. Przyczyną inflacji był spadek siły nabywczej dolara HulaBula. W taki oto sposób zwykli obywatele zapłacili kolejny podatek. Czym się on różni od podatku dochodowego? Głównie tym, że jest ukryty, działa dyskretnie i jest niezrozumiały dla podatnika.

Inflacja jest ukrytym podatkiem. Podatek ten jest niesprawiedliwy, ponieważ obciąża przede wszystkim tych, których najmniej stać, by go zapłacić: tych, którzy zarabiają niewiele i tych, których pensje są stałe. Obniżając wartość oszczędności, dotyka on także tych oszczędnych. Prowadzi to do rozżalenia obywateli, co zawsze pociąga za sobą niepokoje polityczne i rozłam kraju.

G.Edward Griffin

Historia i ciekawostki

Benjamin Franklin, jak Szaman z omawianego właśnie przykładu, również dał się pochłonąć magii prasy drukarskiej. W 1736 r. przepraszał na łamach swojej gazety (Pennsylvania Gazzette) za to, iż ukazuje się tak nieregularnie (gazeta), ponieważ, jak to wyjaśnił, maszyna drukarska „zajęta była pracą na rzecz wspólnego Dobra, powiększając ilość pieniędzy„. Jednak kilkadziesiąt lat później napisał:

Ta waluta to pod naszymi rządami wspaniała machina. Pełni swą służbę, gdy ją emitujemy; opłaca i ubiera naszych żołnierzy, zapewnia prowiant i amunicję; a kiedy jesteśmy zmuszeni zwiększyć jej ilość, odpłaca się deprecjacją.

W Wielkiej Brytanii podatek wprowadzono w 1798 r.. Liczony był od dochodów powyżej 60 funtów rocznie, jego najwyższa stawka wynosiła 10% i płacona była od dochodów powyżej 200 funtów rocznie. Podatek ten kilkukrotnie znoszono i przywracano.

W USA (teraźniejszym USA) podatek dochodowy zagościł na krótko w 1861 r. po czym został zniesiony. Sąd Najwyższy uznał go za sprzeczny z konstytucją. Podatek dochodowy zagościł na stałe w Ameryce dopiero w 1913 r. Ludzie myśleli, że zapłacą go najbogatsi: Rockefellerowie, czy Carnegie … myśleli 🙂 Stawki podatkowe wynosiły od 1% za pierwsze 20 tys. USD dochodu podlegającego opodatkowaniu, do 7% od dochodu powyżej 500 tys. USD. Warto zauważyć, że to były lata XX, gdzie wartość pieniądza była zupełnie inna, niż dziś.

Podczas wojen (np. II Wojna Światowa) stawki podatku dochodowego wzrastały nawet do 70%, a w niektórych przypadkach i 94%.

Jednak o wojnie i jej wpływie ekonomicznym poświęcę osobny artykuł.

A teraz

Zapisz się na listę aby otrzymywać najnowsze artykuły z dziedziny finansów. Oczekuj również kolejnych wpisów.

A teraz komentuj …

Dodaj komentarz