• Przejdź do głównej nawigacji
  • Przejdź do treści
  • Przejdź do głównego paska bocznego
  • Instrukcja gry CASHFLOW
  • Finansowe oszustwo
  • Rozwój osobisty
  • Robert Kiyosaki

Sekret Sukcesu Oficjalny Klub CASHFLOW

EDUKACJA FINANSOWA | INWESTOWANIE | SUKCES | BOGACTWO | KIYOSAKI | PIENIĄDZE | BIZNES | PASYWA | AKTYWA

  • Strona główna
  • SKLEP CASHFLOW
  • O mnie
  • Kontakt

bezpieczeństwo

Niemożliwe?

03/25/2011 By Bartosz Dolinkiewicz 25 komentarzy

Nie ma rzeczy niemożliwych

 

Czy spotkałeś się z sytuacją, kiedy miałeś niezły pomysł a ktoś inny powiedział ci, abyś zszedł na ziemię? A może chciałeś zrobić coś innowacyjnego a inni mówili, żebyś się nie wygłupiał? Albo zamierzałeś otworzyć swój własny mały biznesik a najbliźsi z dezaprobatą powtarzali, żebyś dał sobie z tym spokój, ponieważ nie dasz rady, to jest nie dla ciebie, upadniesz a to boli i tysiące innych wymówek, w które w końcu uwierzyłeś i zaprzestałeś swojego pomysłu?

Niemożliwe? Przyjdź do Klubu CASHFLOW a zmienisz zdanie

Wkurzające, co?

A teraz pomyśl o tym wszystkim nieco inaczej. Czy umiesz chodzić? No, co za niedorzeczne pytanie. Skoro umiesz to przeczytać, to pewnie umiesz i chodzić. A dlaczego umiesz chodzić? To zupełnie inne pytanie, prawda? Więc odpowiedz na nie. Powtórzę je raz jeszcze: dlaczego umiesz chodzić?

Moja córka, Dominika, ma w tej chwili 9 miesięcy. Od pierwszych dni obserwuję ją jak daje sobie radę z przeciwnościami otaczającego ją świata. W pierwszych dniach życia leżała w łóżeczku na plecach. Mogła ruszać rączkami i nóżkami. Później sama przekręcała się na brzuszek. Zaczęła raczkować. W wieku 6 miesięcy zaczęła sama wstawać na nogi. Czy wiesz ile razy upadła? Ile razy zrobiła sobie krzywdę próbując wstać? Mnóstwo. A czy to ją jakoś zniechęciło? Otóż nie! Dominika nadal nie umie sama chodzić ale ćwiczy swoje nóżki, wstając jak najczęściej i próbując. Bardzo dobrze sobie radzi z chodzeniem, jak ją trzymamy za ręce. Pewnie minie jeszcze miesiąc i nasze dziecko samo zacznie chodzić.

Dzieci bardzo różnią się od dorosłych. Kiedy po pierwszym upadku, chcącego samodzielnie chodzić bobasa, rodzic zabroniłby mu w ogóle wstawać, aby nie zrobił sobie nigdy więcej krzywdy, bobas pchany instynktem i chęcią odkrywania, totalnie nie przejąłby się radami starszych i próbowałby dalej, mimo wielu niepowodzeń. Dzieci nigdy nie rezygnują. Może byłeś świadkiem sytuacji kiedy zapłakane dziecko wrzeszczy jak zdarta płyta: „Ja chcę tego misia!!”.

Nie pozwól innym zabić Twoje marzenia

Ludzie dorośli wypowiadają się poprzez pryzmat swojego działania i swojej mocy lub niemocy. Jeżeli ktoś mówi ci, abyś dla własnego dobra zaprzestał jakiegoś przedsięwzięcia, zazwyczaj ma na uwadze swoje dobro. Oczywiście pomijamy tu skakanie z dachu wieżowca bez spadachronu. Jeżeli ktoś powiada, że coś jest niemożliwe, to zazwyczaj oznacza, że to jest niemożliwe dla tej właśnie osoby a nie dla Ciebie.

Naucz się odróżniać opinie od faktów.

To jedne z moich ulubionych cytatów:

  • „Kto Ci powiedział, że tego nie da się dokonać, i jakież wielkie dokonania ma on na swoim koncie, które upoważniłyby go do tak swobodnego używania słowa „niemożliwe”?”
  • „Jeżeli myślisz, że możesz – to możesz. Jeżeli myślisz, że nie możesz – to nie możesz. W obu przypadkach masz rację.” Napoleon Hill
  • „Cokolwiek umysł może sobie wyobrazić, może to osiągnąć” Napoleon Hill

Ciekawostki:

  • John Kennedy w ciągu 15 minut podjął decyzję „Lecimy na księżyc”.
  • Największe dzieła muzyczne zostały zbudowane tylko z 8 nut.
  • Są tylko 3 kolory: czerwony, niebieski i żółty. Kolory tęczy i największe prace malarskie zostały stworzone tylko z tych trzech kolorów.
  • „Wszystko, co mogło być wynalezione, już zostało wynalezione” – Charles H. Duell dyrektor amerykańskiego Biura Patentowego (1899).
  • „Ale po co to komu?” – inżynier w wydziale Zaawansowanych Systemów Komputerowych IBM na temat mikroprocesora (1968).
  • „To bardzo interesujące, mój drogi Whittle, ale to nie będzie działało” – profesor inżynierii aeronautycznej w Cambridge, podczas oglądania planów silnika odrzutowego zaprojektowanego przez Franka Whittle’a.

Dowcip:

W zawodach międzynarodowych po raz kolejny wygrał ślepy koń. Sędzia z niedowierzaniem dokładnie ogląda wpierw konia a później parkur o bardzo skomplikowanej konfiguracji i wysokich, trudnych przeszkodach. Na sam ich widok dreszcz przechodzi mu po plecach, włosy się jeżą i trzęsą ręce. Wraca do konia i pyta:

– Jak ty to zrobiłeś?

– Nie widzę przeszkód – odpowiada koń.

 

W kategorii:Rozwój osobisty Tagi:bezpieczeństwo, biznes, ból, cele, fakt, firma, inwestycja, kiyosaki, marzenia, marzenie, milioner, mit, napoleon hill, niemożliwe, niewykonalne, opinia, przychód, ryzyko, sukces, umiejętność, upadek, wiedza, wolność

Pracownik a przedsiębiorca – na czym polega różnica

03/23/2011 By Bartosz Dolinkiewicz 45 komentarzy

W 1983r. Harvard Business School opublikował “Perspektywy przedsiębiorczości”, opracowanie, które definiowało różnice między przedsiębiorcami a pracownikami. Praca ta, napisana przez profesora Howarda H. Stevensona, jest jednym z najbardziej wymownych artykułów na ten temat, jaki kiedykolwiek czytałem. Spośród wielu różnic, jakie zostały omówione, znalazłem dwie, które wydają się być szczególnie głębokie.

Pierwsza różnica między przedsiębiorcą a pracownikiem:

1. Pracownicy skupiają się na zasobach. Przedsiębiorcy skupiają się na okazjach.

Osoba ze świadomością pracownika powie: “Uruchomiłbym własny interes, ale nie mam pieniędzy.”, lub “Chętnie zainwestowałbym w tę nieruchomość, ale nie mam na wpłatę udziału własnego.”. W obu przypadkach osoba koncentruje się na swoich zasobach – w tym przypadku na braku pieniędzy, zamiast na okazji.

W podobnej sytuacji, osoba ze świadomością przedsiębiorcy powie: “Rozpocznijmy interes, a sfinansujemy go z przepływów pieniężnych.”, lub “Przejmijmy tę nieruchomość, a pieniądze znajdziemy później.”.

Mój biedny ojciec był człowiekiem, który dostrzegał wiele możliwości, ale nie potrafił ich wykorzystać, ponieważ był po prostu skupiony na zasobach. Zamiast podejmować działanie, często mówił: “Chętnie bym to zrobił, ale mnie na to nie stać.”, lub “Uruchomiłbym własny interes, ale potrzebuję stałej pracy. Mam kredyt do spłaty i was, dzieci do nakarmienia.”.

Bogaty ojciec (ojciec mojego najlepszego przyjaciela, przedsiębiorca, który wiele mnie nauczył o tym, jak bogaci myślą o pieniądzach) był człowiekiem, który zaczynał od niczego, ale w końcu stał się jednym z najbogatszych ludzi na Hawajach. Dziś, gdy patrzysz na plażę Waikiki, widzisz największe hotele nad oceanem na gruntach, należących do jego rodziny. Mawiał: “Jeżeli nie masz zasobów, musisz stać się źródłem generującym zasoby.”. Dlatego zabronił swojemu synowi i mnie mówić: „Nie stać mnie na to.”. Powiedział: “Biedni ludzie mówią: – Nie stać mnie na to.”. Dlatego właśnie są biedni. Nalegał za to, abyśmy nauczyli się mówić: “Jak mogę sobie na to pozwolić?”. Wierzył, że gdy mówimy: “Nie stać mnie na to”, nasze umysły wyłączają się i usypiają. Gdy pytamy się: “Jak mogę sobie na to pozwolić?”, nasze umysły, nasze największe zasoby, zostają włączone i zaczynają pracować.

Druga różnica między przedsiębiorcą a pracownikiem:

2. Pracownicy wolą zarządzać poprzez struktury hierarchiczne. Przedsiębiorcy zarządzają poprzez sieci, wykorzystując zasoby innych ludzi i organizacji.

Oznacza to, że szefowie typu “pracownik” wolą raczej zatrudniać ludzi i umieszczać ich talent w firmie. Zamiast zlecać na zewnątrz pracę twórczą, szef typu “pracownik” woli zatrudniać talenty i mieć je pod swoją kontrolą. Chociaż są przyczyny ekonomiczne takich działań, raport stwierdza, że podstawową przyczyną jest kontrola. Dzieje się tak, ponieważ pracownicy skłaniają się ku stylowi zarządzania, który jest bardziej odpowiedni dla wojskowego typu organizacji: rozkazuj i kontroluj.

Mój biedny ojciec odnosił sukcesy w hierarchicznej strukturze rządowej, osiągając ostatecznie szczyty w systemie oświaty, jako dyrektor departamentu edukacji oraz ubiegając się o stanowisko zastępcy gubernatora stanu Hawaje. Po przegraniu tej rywalizacji i utracie piastowanego stanowiska, próbował swych sił jako przedsiębiorca. Kupił koncesjonowaną firmę lodziarską, która upadła w ciągu roku. Dlaczego? Powodów było wiele, ale jednym z nich był jego styl kierowania i zarządzania. Gdy mówił: “Skaczcie”… nikt nie skakał.

Zamiast wojskowego – rozkazuj i kontroluj – stylu kierowania, bogaty ojciec stosował styl bardziej nastawiony na współpracę i współdziałanie. Zachęcał swojego syna i mnie, abyśmy nauczyli się kierować i zarządzać ludźmi, od których nie wymaga się, aby wykonywali rozkazy – ludźmi, którzy niekoniecznie skaczą, gdy słyszą słowo “skacz”. Zamiast zatrudniać ludzi i umieszczać ich u siebie, bogaty ojciec tworzył powiązania z innymi ludźmi i organizacjami, co powodowało obniżanie jego kosztów i równocześnie zwiększało jego zasoby i wpływ na rynek.

Dzisiaj The Rich Dad Company działa według rad bogatego ojca. Zamiast stać się samowystarczalnym domem wydawniczym, postanowiliśmy współpracować na zasadzie umowy joint venture z The Time Warner Book Group, jak również z licencjonowanymi wydawcami na całym świecie, którzy oferują nasze książki w 43-ch językach. W ten sposób utrzymujemy naszą podstawową załogę w niewielkich rozmiarach, natomiast wykorzystujemy tysiące pracowników wydawców na całym świecie.

Jednakże pomnażanie aktywów i zasobów partnerów to nie wszystko. Ważne jest, aby wybierać właściwych partnerów – takich, którzy współgrają z twoimi celami i wartościami. Wybór właściwych partnerów może zadecydować o sukcesie albo porażce – czego nieraz ciężko doświadczyłem.

W czasie, gdy The Rich Dad Company rozwijała się, pracowaliśmy z partnerami, którzy otworzyli drzwi na możliwości, które okazały się znacznie większe niż to, czego moglibyśmy dokonać samodzielnie. W duchu przedsiębiorczości, stworzyliśmy powiązania z głównymi organizacjami medialnymi i międzynarodowymi firmami promocyjnymi, które – ze swoją ogólnoświatową siecią – stanowiły dźwignię dla marki Rich Dad.

Czyniąc tak, my – jako przedsiębiorcy, pozostajemy mali, jednakże zwiększamy swój udział w rynku, współpracując zamiast konkurować… tworząc powiązania zamiast zatrudniać pracowników i umieszczać siłę roboczą w firmie.

W 1989r. świat się zmienił. Wtedy to upadł mur berliński i powstała światowa sieć internetowa. Ze świata murów, staliśmy się światem sieci… siecią ludzi bardziej współdziałających niż konkurujących. Poczytuję sobie za zaszczyt, że zostałem dostrzeżony przez Amazon.com, pioniera śmiałego, nowego świata sieci, założonego przez wielkiego przedsiębiorcę Jeffa Bezosa. My, w The Rich Dad Company, sławimy sukcesy odnoszone przez Amazon i oddajemy cześć waszemu przewodnictwu w tym świecie sieci a nie murów.

Istnieją kluczowe, fundamentalne różnice między świadomością pracownika a przedsiębiorcy. Jedną ze wspaniałych rzeczy, jaką wnosi ten świat sieci, jest to, że jest on otwarty na biznes dla miliardów ludzi, którzy starają się myśleć bardziej jak przedsiębiorcy niż jak pracownicy.

 

O AUTORZE: Robert Kiyosaki, autor książki „Bogaty ojciec, Biedny ojciec” to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada – zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo – jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i Roberta Kiyosaki, odwiedź stronę: www.bogatyojciec.pl.

 

W kategorii:Robert Kiyosaki Tagi:aktywa, bezpieczeństwo, biznes, cash flow, cashflow, finanse, firma, gotówka, kiyosaki, koneksje, kontrola, milioner, nie stać, okazja, okazje, pasywa, pieniądze, porażka, praca, pracownik, przedsiębiorczość, rozkazy, sieci, siła robocza, sukces, współpraca, zarabianie, zatrudniać

Niezależność a zabezpieczenie

03/23/2011 By Bartosz Dolinkiewicz 32 komentarze

Dwie różne wartości

Większość z nas woli wyznawać pogląd, że można mieć jedno i drugie: zabezpieczenie i niezależność. Ale w terminologii bogatego ojca są to dwie przeciwstawne wartości. Bogaty ojciec mawiał: „Niezależność i zabezpieczenie nie są takimi samymi doskonałościami. Tak naprawdę, w wielu przypadkach są one przeciwstawne. Ludzie, którzy są najbardziej zabezpieczeni – to ci, którzy znajdują się w więzieniu. Więźniowie mają najmniej wolności i największe bezpieczeństwo. Znajdujący się w więzieniu nie muszą zapewniać sobie mieszkania, jedzenia, rekreacji, opieki medycznej czy edukacji. Mają oni dużą dozę bezpieczeństwa, ale za cenę swojej wolności”.

Jedną z zalet życia w wolnym społeczeństwie jest posiadanie wolności wyboru. Według bogatego ojca, istnieją dwa ważne rodzaje wyborów, jakich dokonujemy: wybór bycia niezależnym lub wybór bycia zabezpieczonym. Oba są w swojej mierze atrakcyjne, oba mają mocne i słabe strony, oba mają swoją cenę. Jeśli wybierzesz niezależność, cena jest płacona z góry, w początkowej fazie twojego życia. Jeżeli wybierzesz zabezpieczenie, płacisz wielką cenę w postaci nadmiernych podatków i spłat oprocentowania. Często cena ta jest płacona w późniejszej fazie twojego życia.

Zwróć uwagę na upadek jednej z największych korporacji na świecie, Enronu, spowodowany bankructwem firmy. Cena, jaką zapłacili lojalni, ciężko pracujący i szukający zabezpieczenia pracownicy, jest bardzo wielka: utracili zatrudnienie i utracili swoje plany emerytalne. Na nieszczęście, wielu płaci tę cenę pod koniec okresu swojej produktywności, tuż przed zniknięciem w ich życiu innych opcji, niedostępnych z powodu osiągniętego wieku lub stanu zdrowia.

Dzisiaj wielu pracowników dowiaduje się, że ani ich etaty, ani ich plany emerytalne nie są zabezpieczone. W nadchodzących latach, w USA, 75 milionów ludzi z powojennego wyżu demograficznego może odkryć, że ich akcje giełdowe i ich jednostki funduszy inwestycyjnych nie były aż tak bezpieczne, jak im się wydawało. Może ich to zmusić do życia na emeryturze w znacznie obniżonym standardzie, niższym niż standard życia ich rodziców.

Biorąc pod uwagę groźbę redukcji zatrudnienia, jaka ludziom wisi nad głową, niektórzy podjęli działania w kierunku otwarcia własnego biznesu. Czy powinieneś być jednym z nich?

Bogaty ojciec mawiał: „W którymś momencie życia ludzie zaczynają bardziej pożądać zabezpieczenia i płacą za to cenę, sprzedając swoją niezależność. Być może zauważyłeś, że obecnie szkoły są skupione przede wszystkim na bezpieczeństwie związanym z pracą na etacie, a nie na finansowej niezależności. Problem w tym, że większość ludzi nie wie, iż kosztem związanym z bezpieczeństwem jest ich niezależność. Jeśli wybierzesz bezpieczeństwo, będzie zawsze ktoś, kto będzie ci nakazywał w jakich godzinach masz pracować, ile możesz zarobić, a nawet będzie decydował o tym, czy możesz zjeść swój lunch. To jest cena posiadania zabezpieczenia”.

Niezależność oznacza posiadanie większego wyboru, a nie większego zabezpieczenia. Masz możliwość wyboru bycia biednym, należenia do klasy średniej lub bycia bogatym. Jeśli wybierzesz zamożność, musisz nauczyć się grać całkowicie nową rolę w życiu. A wymaga ona całkowicie innego nastawienia umysłu i stosowania innego rodzaju finansowej inteligencji. Będziesz miał możliwość wyboru: kiedy pracować, a kiedy nie. Twoja wiedza da ci uniezależnienie się od pracy, ponieważ nauczysz się jak sprawić, aby to pieniądze pracowały dla ciebie. Wybór należy do ciebie.

O AUTORZE: Robert Kiyosaki, autor książki „Bogaty ojciec, Biedny ojciec” to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada – zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo – jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i Roberta Kiyosaki, odwiedź stronę: www.bogatyojciec.pl.

 

W kategorii:Robert Kiyosaki Tagi:aktywa, bezpieczeństwo, biznes, cash flow, cashflow, edukacja, finanse, firma, kiyosaki, ludzie, marzenie, niezależność, niezależny, niezależnym, pieniądze, pracownik, przedsiębiorca, przedsiębiorczość, wartość, wartości, wolność, wolność finansowa, wybór, wybory, zabezpieczenie

Dlaczego jedni są bogatsi od drugich?

03/23/2011 By Bartosz Dolinkiewicz 50 komentarzy

Bogaty vs biedny

 

Kilka miesięcy temu przemawiałem w Singapurze do grupy profesorów uniwersyteckich na temat finansowej inteligencji. Na koniec wystąpienia jeden z profesorów spytał mnie:

 

– Gdzie się pan uczył na temat biznesu i dlaczego jedni ludzie zarabiają więcej pieniędzy niż inni?

 

Odpowiadając na pierwszą część pytania, odwołałem się do mojej książki „Bogaty ojciec, Biedny ojciec” i wyjaśniłem, że miałem ojca, który był podobny do niego – szanowany i bardzo inteligentny pracownik resortu edukacji. – Mój „drugi ojciec”, który był ojcem mojego najlepszego przyjaciela, a który również spędził wiele lat na wychowaniu mnie, porzucił szkołę, ale posiadał naturalny talent do finansów. Moja edukacja finansowa pochodzi właśnie od niego.

 

Na drugą część pytania odpowiedziałem: – Najlepszą szkołą biznesu, do jakiej uczęszczałem, był Wietnam. Właśnie w Wietnamie nauczyłem się tego, co uważam za moją najważniejszą umiejętność życiową.

 

– Cóż to takiego – spytał profesor.

 

– Nauczyłem się rozpoznawać, czy myślę używając rozumu, czy też emocji – odpowiedziałem. – W trakcie walk nauczyłem się po mistrzowsku panować nad swoimi emocjami i myśleć na trzeźwo, nawet pod wpływem dużej presji. Następnie zacząłem opowiadać o tym, jak pewnego dnia 1972 roku silnik mojego helikoptera bojowego, którym lecieliśmy, nagle zamilkł. – Nastąpił wybuch i nagle zapanowała śmiertelna cisza, której towarzyszyły najokropniejsze uczucia. Spadaliśmy z nieba jak wielki głaz. Każda cząstka mnie przeraźliwie krzyczała: „Ciągnij drążek i dodaj gazu”. Jednakże trzy lata nauki pilotażu nauczyły mnie racjonalnego myślenia i panowania nad emocjami.

 

– Zamiast zadzierać nos helikoptera, skierowałem go w dół – prosto do oceanu, który rozpościerał się pode mną. Jeszcze dzisiaj mam w myślach tę wizję zbliżającego się ciemnozielonego oceanu, który wyhamował naszą szybkość. Gdybym wtedy zrobił to, co czułem, a więc poderwał nos w górę, umarłbym tamtego dnia pociągając za sobą cztery inne osoby.

 

– Jak ważne zatem stało się dla pana mistrzowskie opanowanie emocji, mając na uwadze własny sukces – zapytał profesor z jeszcze większym zaciekawieniem.

 

Odpowiedziałem w odniesieniu do znanych mu okoliczności: – Czy miał pan takich studentów, którzy osiągali bardzo dobre wyniki w uczeniu się, a po ukończeniu studiów nie powiodło się im zbytnio w pracy zawodowej lub działaniach finansowych?

 

Profesor potwierdził.

 

– Gdy chodzi o pieniądze – tym, co trzyma ludzi w biedzie, są emocje wynikające ze strachu. Większość ludzi żyje w strachu przed utratą pieniędzy. Powtarzają więc: „Postępuj ostrożnie”, „Nie ryzykuj”.

 

Profesor wtrącił: – Czy twierdzi pan, że należy być nieostrożnym. Żyć w niebezpieczeństwie?

 

– Nie – odpowiedziałem. – Mówię jedynie, że musimy wiedzieć o tym, kiedy myślimy pod wpływem emocji, a kiedy rozumu. Najtrudniejszą rzeczą w trakcie emocjonalnego myślenia jest rozpoczęcie myślenia w sposób racjonalny. Pieniądze, seks, religia i polityka należą do tych emocjonalnych tematów, które powodują, że większość ludzi nie myśli w sposób racjonalny. Gdy idzie o pieniądze, tak bardzo boją się je utracić, że je tracą. To nie jest zbyt inteligentne.

 

Kontynuowałem. – Innym przykładem myślenia emocjonalnego jest przypadek, gdy ktoś mówi: „Nie uważam, że powinienem to zrobić”. Wielu ludzi nie odnosi sukcesu, ponieważ pozwalają swoim uczuciom myśleć za nich. Dla przykładu: budząc się każdego ranka, mówię: „Nie jestem w nastroju iść na siłownię”. Na szczęście rozumna część mojego umysłu podpowiada: „No chodź, tylko godzina i po wszystkim. Jeżeli mój racjonalny umysł weźmie górę, biorę rower i jadę na siłownię. Jeśli wygra mój emocjonalny umysł, przez następną godzinę leżę jeszcze w łóżku.

 

– To według pana jest podstawowa różnica pomiędzy tymi, którzy odnoszą sukcesy i tymi, którzy ich nie mają?

 

– Tak. Gdy chodzi o pieniądze, często zmierzam w przeciwnym kierunku niż większość ludzi. Inaczej mówiąc, podejmuję ryzyko, podczas, gdy masy są skupione na bezpieczeństwie. Odczuwam ten sam strach, co inni, ale używam mojego umysłu w odmienny sposób. Umiejętność robienia tego, co jest konieczne, pomimo emocji wykrzykujących coś przeciwnego, jest najważniejszą umiejętnością życiową, jaką nabyłem.

 

– Ale czy pan się nie boi – spytał profesor.

 

– Boję się tak samo, jak każdy inny. Chodzi o to, jak reagujemy na ten strach. Na tym polega odmienność. Jak powiedziałem, większość ludzi pociągnęłaby do siebie drążek sterowniczy, gdyby silnik umilkł, ale mnie wyszkolono, aby skierować nos samolotu w dół. To samo dzieje się w świecie finansów. Ludzie wycofują się i kierują bezpieczeństwem, przestraszeni możliwością popełnienia błędu, podczas gdy życiowe okazje omijają ich.

 

Wyglądało na to, że profesor rozumiał mnie, więc kontynuowałem. – Istnieje jeszcze inny aspekt strachu, który również jest przyczyną utraty pieniędzy. Jest to strach związany z ostracyzmem, który u większości osób jest strachem numer jeden.

 

– Dlaczego strach związany z ostracyzmem – spytał profesor.

 

– Ostracyzm – to strach przed byciem kimś odmiennym, byciem kimś, kto jest osamotniony lub uznany za niedorzecznego przez grupę, z którą się utożsamia. Ten strach powoduje, że ludzie wolą przystosować się, niż ryzykować bycie odmiennym. W języku inwestorów strach prowadzi do mentalności „miotającego się stada”. Strach przed odmiennością powoduje, że ludzie skupiają się ze sobą oczekując społecznego potwierdzenia, iż to, co robią, jest właściwe. To zjawisko nazywają też „psychozą tłumu”. Ludzie zaczynają kupować na giełdzie, gdy już jest późno, kupują to, co kupują ich znajomi i zostają „zmasakrowani”. Po takim doświadczeniu resztę życia spędzają w nieustannym strachu, kontynuując swoją wędrówkę z tłumem, który w sensie finansowym zmierza donikąd.

 

– W jaki więc sposób wpływa to na finansową inteligencję – spytał profesor

 

– Finansowa inteligencja jest zjawiskiem, na które, w równej części, składają się dwa aspekty – odpowiedziałem, powoli podsumowując: 50% finansowej inteligencji jest tym, czego uczymy się w szkołach biznesu, lub jak to było w moim przypadku, tym czego nauczyłem się od mojego bogatego ojca. To jest tzw. techniczna wiedza na temat pieniędzy: rachunkowość, finanse, inwestowanie i biznes. Drugie 50% finansowej inteligencji, to umiejętność rozpoznania czy myślimy w sposób racjonalny czy też emocjonalny. „Działaj ostrożnie” – nie jest racjonalną myślą, gdyż jest ona generowana przez nasze emocje. Mówienie: „Działaj rozsądnie” jest myślą płynącą z racjonalnego umysłu. Podstawą finansowej inteligencji jest relacja 50:50 obu aspektów i stosowanie tej umiejętności jest, w moim mniemaniu, odpowiedzią na postawione przez pana na początku pytanie: dlaczego jedni mają więcej pieniędzy od innych.

 

O AUTORZE: Robert Kiyosaki, autor książki „Bogaty ojciec, Biedny ojciec” to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada – zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo – jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i Roberta Kiyosaki, odwiedź stronę: www.bogatyojciec.pl.

 

W kategorii:Robert Kiyosaki Tagi:aktywa, bezpieczeństwo, biznes, cashflow, emocje, finanse, firma, gotówka, inteligencja finansowa, inwestycja, kiyosaki, milioner, pasywa, pasywny dochód, pieniądze, ryzyko, strach, sukces, wiedza, zarabianie, zestawienie finansowe

  • « Idź do Poprzednia strona
  • Strona 1
  • Strona 2
  • Strona 3

Pierwszy panel boczny

  • Facebook
  • RSS
  • YouTube

Najnowsze artykuły – edukacja finansowa prosto na Twój e-mail

Warte obejrzenia

Warte odwiedzenia

  • Edukacja finansowa i rozwój osobisty
  • Inwestowanie w nieruchomości
  • Kredyt hipoteczny

Dołącz do nas

Dołącz do nas

Kategorie

  • Finansowe oszustwo (14)
  • Oficjalny Klub CASHFLOW (18)
    • Instrukcja gry CASHFLOW (3)
  • Robert Kiyosaki (16)
  • Rozwój osobisty (71)
  • Zdrowie (8)

Tagi

aktywa bezpieczeństwo biznes bogactwo cashflow cash flow cashflow101 cel cele czas edukacja emocje finanse firma gotówka inwestor inwestowanie inwestycja kiyosaki klub koszty kredyt marzenia marzenie milioner mistrz myśli nieruchomości okazja okazje pasywa pasywny dochód pieniądz pieniądze porażka praca przedsiębiorczość przychód rozwój osobisty ryzyko sukces wiedza wolność zarabianie zestawienie finansowe

Najpopularniejsze wpisy i strony

  • Wdzięczność
  • Manhunt: Unabomber
  • Obudź się
  • Wybierz swoją drogę
  • Wielki ReSet
  • Astroturfing
Prywatność i pliki ciasteczka: Ta witryna używa plików ciasteczek. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie.

Aby dowiedzieć się więcej, w tym jak kontrolować pliki ciasteczka, zobacz tutaj: Polityka plików ciasteczka

Bartosz Dolinkiewicz © 2026 · StudioPress Themes for WordPress