Mądre inwestowanie w trakcie kryzysu

Na początku lata 2005 roku ostrzegałem społeczność Bogatego ojca, że pogarsza się świetna jak dotąd koniunktura na rynku nieruchomości. Ostatecznie, jak wszyscy wiemy, każda hossa kiedyś się kończy, tak samo jak każde przyjęcie dobiega końca.

Chociaż wielu czytelników dziękowało mi za to ostrzeżenie, od wielu innych otrzymałem mniej przychylne wiadomości. Zadzwonił do mnie rozzłoszczony pośrednik handlu nieruchomościami i spytał: „Czy próbuje pan zrujnować mój biznes?”.

Rozgniewani czytelnicy powinni spróbować zrozumieć słowa Warrena Buffetta: „Z jakiegoś powodu ludzie sugerują się zmiennością cen, a nie przywiązują wagi do wartości. Nie odniesiesz sukcesu, jeśli zabierzesz się za coś, czego nie rozumiesz lub tylko dlatego, że w zeszłym tygodniu ktoś inny dzięki temu osiągnął sukces”.

Mędrzec z Omaha trafnie to podsumował: „Najgłupszym powodem zakupu akcji, jest to, że ich cena rośnie”.

Ja powiedziałbym tak: „Najgłupszym powodem, żeby cokolwiek kupić, jest to, że cena rośnie”. Jednak inwestując, ludzie tak właśnie postępują. W sklepie zazwyczaj nie kupują drogich towarów.

.

Wbiegają naiwniacy

Na przykład, gdyby markety ogłosiły wyprzedaż, gdzie każdy towar kosztowałby 25% mniej, pojawiłyby się tłumy klientów, ale jeśli duże rabaty – często nazywane krachami lub pęknięciem bańki mydlanej – pojawiają się na giełdzie lub rynku nieruchomości, ci sami klienci nie biorą udziału w takiej wyprzedaży. Zamiast tego czekają, aż ceny wzrosną, a inni naiwniacy jeszcze je podbiją i dopiero wtedy kupują.

Szacuję, że 90% wszystkich inwestorów kieruje się zmiennością cen, a nie wartością. Jeśli ceny zaczynają gwałtownie rosnąć, co na rynku nieruchomości miało miejsce w latach 2000-2004, amatorzy nagle stają się profesjonalistami i zaczynają kupować nieruchomości w celu ich sprzedaży po wyższej cenie w krótkim czasie – na przykład kupują dom za 200 tysięcy dolarów, po czym kilka miesięcy później sprzedają go za 250 tysięcy.

Większość inwestorów giełdowych postępuje tak samo. W języku inwestorów takie działanie znane jest pod nazwą „teoria inwestycyjna większego głupca”, czyli kupujemy coś nie dla siebie, lecz w celu sprzedania tego komuś innemu, kto jest większym głupcem niż my.

.

Krach

Wszyscy wiemy, że obecnie mamy największy kryzys w historii krach na amerykańskim rynku nieruchomości. Problem polega na tym, że nie wiemy, kiedy kryzys się skończy.

Jedna z bardziej powszechnych prognoz mówi, że inwestorzy wycofują się teraz z rynku nieruchomości i wracają na giełdę. Inna, która według mnie jest uzasadniona, mówi, że rynek nieruchomości musi się załamać z powodu wysokich kosztów materiałów budowlanych.

Jednak pogłoski takie mają wpływ tylko na inwestorów, o których Buffett mówi, że „sugerują się zachowaniem cen, a nie przywiązują wagi do wartości”. W okresie wysokich cen i dużej niestabilności rynku należy przywiązywać jeszcze większą wagę do wartości, a nie do cen.

Najtrudniej jest jednak zatrzymać się i skoncentrować na wartości, zwłaszcza gdy ceny nie są stabilne – mogą zarówno rosnąć, jak i spadać. Trudno oprzeć się chęci sprzedaży, gdy ceny spadają i kupowania – gdy rosną.

.

Najlepszy czas dla kupujących

Przyjrzyjmy się choćby krachom na rynku. Uwielbiam je, ponieważ są najlepszym czasem, żeby kupować – znajdowanie naprawdę wartościowych okazji jest o wiele łatwiejsze w trakcie kryzysu, a ponieważ tak wielu ludzi sprzedaje, chętniej negocjują i oferują lepsze warunki.

Chociaż krach jest najlepszym czasem, żeby kupować, to wysoki poziom pesymizmu na rynku sprawia, że nie jest to wcale takie łatwe. Pamiętam, jak pod koniec lat 90. kupowałem złoto po 275 dolarów za uncję. Pomimo że wiedziałem, iż była to bardzo okazyjna cena, tak zwani eksperci mówili, że złoto stało się bezwartościowe i zalecali, żeby każdy inwestował w akcje przedsiębiorstw zajmujących się nowymi technologiami i firmami internetowymi. Dziś, gdy cena złota przekracza 1500 dolarów za uncję, ci sami eksperci sugerują, żeby złoto stanowiło część dobrze zdywersyfikowanego portfela inwestycyjnego. I kto tu mówi o kosztownej poradzie?

Nastał teraz trudny czas zarówno dla kupujących, jak i dla sprzedających. Stopy procentowe utrzymują się na stosunkowo niskim poziomie, pozycja giełdy się wzmacnia, wartość dolara jest niska, ceny złota, ropy i gazu są wysokie i dużo pieniędzy szuka właściciela.

Płynie z tego następująca nauka: dziś, bardziej niż kiedykolwiek, trzeba skupić się na wartości, a nie na cenie. Gdy ceny są niskie, łatwo jest znaleźć wartościowe okazje. Natomiast gdy ceny są wysokie – jest to o wiele trudniejsze, co oznacza, że trzeba być mądrzejszym, ostrożniejszym i umieć oprzeć się odruchowym reakcjom.

Na zakończenie przytoczę słowa Warrena Buffetta: „Dopiero podczas odpływu okazuje się, kto pływał nago”. Moim zdaniem, wiele osób pływa nago, zwłaszcza na rynku nieruchomości.

6 rad Bogatego ojca

Dla Absolwentów:

 

1. Pracuj by się uczyć… nie żeby zarabiać.
Czasami wypłata jest mniej ważna niż wiedza, którą zdobywasz w pracy.

 

2. Czyich rad słuchasz?
Większość ludzi ma problemy finansowe, ponieważ słuchają rad niewłaściwych osób… takich, jak sprzedawcy czy ludzie biedni.

 

3. Bądź pokorny.
Kiedy jesteś zbyt pewny siebie, nie nauczysz się niczego.

 

4. Poznaj różnicę między aktywami a pasywami oraz dobrym a złym długiem.


5. Jakich pojęć nauczyłeś się podczas zajęć?
Poznałeś słownictwo związane ze swoim profilem/kierunkiem, ale czy nauczyłeś się pojęć związanych z inwestowaniem?

 

6. Podejmij wyzwanie: POSTANÓW zostać bogatym.
Bogactwo to TYLKO stan umysłu.

Historia bogatego ojca

Miałem dwóch ojców – bogatego i biednego

 

Jeden był wykształcony i inteligentny, posiadał doktorat, a czteroletnie studia ukończył w czasie krótszym niż dwa lata. Następnie kontynuował studia na Stanford University, University of Chicago i Northwestern University – mając za każdym razem stypendium naukowe.

 

Drugi ojciec nigdy nie ukończył ósmej klasy.


Obaj odnieśli sukces w trakcie swojej kariery, ciężko pracując przez całe życie. Obaj mieli świetne dochody.

Jednak jeden z nich przez całe życie miał problemy finansowe, zaś drugi stał się jednym z najbogatszych ludzi na Hawajach.

Jeden z nich zmarł pozostawiając miliony dolarów swojej rodzinie, organizacjom charytatywnym i kościołowi. Drugi pozostawił w spuściźnie niezapłacone rachunki.

Obaj mężczyźni byli silni, wpływowi i posiadali charyzmę. Obydwaj służyli mi radą, ale nie doradzali tego samego.

 

Przeciwne punkty widzenia


To, że miałem za doradców dwóch ojców, pozwoliło mi rozważyć dwa przeciwne punkty widzenia: człowieka bogatego i biednego, chociaż w owym czasie bogaty ojciec nie był jeszcze bogaty, a biedny nie był jeszcze biedny.

Obaj dopiero rozpoczynali swoje kariery, borykając się z problemami finansowymi i rodzinnymi, ale już wtedy ich poglądy na temat pieniędzy znacząco się różniły.

Jeden z ojców mawiał: „Miłość do pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła”. Drugi: „Brak pieniędzy jest źródłem wszelkiego zła”. Kochałem obu tych tak różniących się ojców i wiele myślałem o ich sprzecznych koncepcjach. Wiedziałem jednak, że muszę wybrać własną drogę.

Przemyślałem rady każdego ojca i dzięki temu zyskałem bezcenną wiedzę o potędze myśli i jej wpływie na ludzkie życie. Na przykład mój biedny ojciec zwykł mawiać: „Nie stać mnie na to”. Bogaty ojciec zabraniał mi używać tych słów. Nalegał, żebym raczej zastanowił się „Jak mogę to zdobyć?”. Pierwsze jest stwierdzeniem, a drugie pytaniem. Jedno zwalnia cię z myślenia, a drugie mobilizuje do wysiłku. Bogaty ojciec tłumaczył, że odruchowe wypowiadanie słów „Nie stać mnie na to” usypia umysł. Zadając zaś pytanie: „Jak mogę to zdobyć?” zaprzęgamy nasz umysł do pracy.

 

Ćwicz swój umysł


Bogaty ojciec nie miał na myśli tego, żebym kupował wszystko, na co mam ochotę. Chodziło mu o ćwiczenie umysłu – najwydajniejszego komputera na świecie. Cały czas powtarzał: „Mój umysł staje się potężniejszy każdego dnia, ponieważ ćwiczę go. Im jest silniejszy, tym więcej zarabiam”. Uważał, że mechaniczne wypowiadanie słów: „Nie stać mnie na to” jest oznaką umysłowego lenistwa.

Chociaż obaj ojcowie ciężko pracowali zauważyłem, że biedny ojciec wyłączał swój umysł, gdy poruszany był temat pieniędzy. Bogaty ojciec natomiast miał zwyczaj ciągle ćwiczyć swój umysł. W efekcie kondycja finansowa jednego ojca z czasem polepszała się, a drugiego pogarszała.

 

Myśli kształtują nasze życie


To, że miałem dwóch ojców pozwoliło mi zaobserwować, jaki wpływ miały myśli każdego z nich na życie, jakie wiedli. Zauważyłem, że ludzie rzeczywiście kształtują życie poprzez swoje myśli.

Być może potęga myśli nigdy nie zostanie zmierzona ani doceniona, ale dla mnie, jako młodego chłopca, stało się oczywiste, że bycie świadomym swoich myśli oraz sposób ich wyrażania to olbrzymia wartość.

Zauważyłem, że mój biedny ojciec nie był biedny z tego powodu, że mało zarabiał – gdyż zarabiał dużo – lecz z powodu swoich myśli i czynów. Dla mnie, jako młodego chłopca mającego dwóch ojców, było jasne, że muszę być bardzo ostrożny wybierając swoje myśli i decydując kogo powinienem słuchać – bogatego czy biednego ojca.

W wieku dziewięciu lat zdecydowałem się słuchać bogatego ojca i uczyć się od niego o pieniądzach. Robiąc tak, podjąłem tym samym decyzję, że nie będę słuchać biednego ojca – mojego prawdziwego ojca – mimo że to właśnie on zdobył wszystkie stopnie naukowe.

 

Różnice pomiędzy ojcami


Jeden z ojców jest multimilionerem. Drugi – ubogim człowiekiem. Dlaczego? To bardzo proste, gdyż wynika to z ich stosunku do pieniędzy i życia. Spójrz na różnice i sprawdź, do którego modelu pasujesz.

Biedny ojciec – Bogaty ojciec

Mój dom to aktywa – Mój dom to pasywa

Bogaty ojciec powiedział: „Aktywa wkładają pieniądze do twojej kieszeni, a pasywa je stamtąd wyciągają”. Ludzie zbyt często nazywają swoje pasywa aktywami. Poznanie różnicy pomiędzy aktywami a pasywami jest bardzo istotne.

Nie stać mnie na to – Jak mogę to zdobyć?

Zdanie: „Nie stać mnie na to” powoduje, że przestajesz o tym myśleć. Gdy zadajesz właściwe pytanie, umysł otwiera się i poszukuje odpowiedzi.

Przyczyną, dla której nie jestem bogaty, jesteście wy, dzieci. – Przyczyną, dla której muszę być bogaty, jesteście wy, dzieci.

Pieniądze mnie nie interesują. – Pieniądze to potęga.

W sprawach dotyczących pieniędzy bądź ostrożny, nie ryzykuj. – Naucz się jak zarządzać ryzykiem.

Sobie płać na końcu. – Sobie płacę na początku.

Bogaty ojciec zawsze odkładał pewien procent od każdego otrzymanego dochodu. Lokował te pieniądze na rachunku inwestycyjnym i finansował nimi zakup aktywów. Biedny ojciec wydawał od razu wszystkie pieniądze i nie miał już nic na inwestycje.

Uważał, że firma, dla której pracował lub państwo powinny zaspokajać jego potrzeby finansowe. – W sprawach pieniędzy polegał na sobie i był odpowiedzialny za swoje finanse.

Był skoncentrowany wyłącznie na wiedzy akademickiej. – Skupiał się zarówno na praktycznych umiejętnościach finansowych, jak i na wiedzy akademickiej.

Operował wyłącznie słownictwem akademickim. – Nauczył się pojęć z dziedziny finansów – „Własne słowa to najwartościowsze narzędzia”.

Pracował dla pieniędzy. – Pieniądze pracowały dla niego.

Myślał, że zarobienie większych pieniędzy rozwiąże jego problemy finansowe. – Wiedział, że edukacja finansowa jest lekarstwem na problemy finansowe. „Nieistotne, ile pieniędzy zarabiasz – ważne jest, ile z tych pieniędzy zatrzymujesz i na jak długo”.

Zrozumienie różnicy pomiędzy podejściem bogatego i biednego ojca jest pierwszym krokiem do finansowej wolności.

Aby zrozumieć, jak porzucić mentalność biednego ojca i przyjąć sposób myślenia bogatego ojca, poznaj proponowane przez nas narzędzia, które pomogą ci podczas podróży do finansowej wolności.

 

O AUTORZE: Robert Kiyosaki, autor książki „Bogaty ojciec, Biedny ojciec” to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada – zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo – jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i Roberta Kiyosaki, odwiedź stronę: www.bogatyojciec.pl.