Wartość pieniądza


„Nie możesz się łudzić, a jesteś osobą, która najłatwiej ulega złudzeniom”

Ślepa pogoń za pieniędzmi nie ma sensu.

Za mniejsze pieniądze, co wynajem mieszkania w jednym z krajów europejskich, można:

  • wynająć prywatny samolot,
  • smakować najlepsze trunki świata w przerwach między zjazdami na nartach,
  • żyć jak król wylegując się nad bezkresnym basenem w prywatnej willi.

Prawdziwa wartość pieniędzy przychodzi dopiero wtedy, gdy potrafisz uwolnić się od czasu i miejsca. Bogactwo finansowe i możliwość prowadzenia życia podobnego do życia milionerów to 2 zupełnie różne sprawy.

Mnożnik wolności

Wartość praktyczna pieniądza zależy od tego, nad iloma zaimkami pytajnymi w swoim życiu potrafisz zapanować:

  • CO ROBISZ?,
  • KIEDY TO ROBISZ?,
  • GDZIE TO ROBISZ?,
  • Z KIM?

Pieniądz vs pieniądz

Wysoko postawiony pracownik wielkiej korporacji z 80 godzinnym tygodniem pracy i 500.000 PLN rocznej pensji ma o wiele mniejszą potęgę, niż zatrudniony MR*, pracujący jedynie przez 25% tego czasu, za 40.000 PLN rocznie, ale mający całkowitą swobodę w kwestii tego, KIEDY, GDZIE i JAK żyje.

500.000 w pierwszym przypadku może mieć mniejszą wartość niż 40.000 w drugim. Ważny jest styl życia, na jaki stać za te pieniądze. Prawdziwą potęgę dają możliwości i wolność wyboru. Można zarobić dużo więcej pieniędzy robiąc mniej.

MRzy – są pracownikami, którzy zmienili swoje godziny pracy i wynegocjowali możliwość pracy zdalnej. Osiągają 99% wyników w ciągu 10% czasu do tej pory poświęcanego na pracę. Resztę czasu wykorzystują na to, co chcą robić – np. wakacje z rodziną, skoki na linie, upijanie się w barach. To właściciele firm rezygnujący z najmniej dochodowych klientów i eliminujący najmniej dochodowe projekty, całkowicie zlecający wszelką działalność operacyjną – outsourcing. Jedynym medium, które łączy ich z pracą, to internet.

Pracuj mądrzej, a nie ciężej

Każda droga zaczyna się od identycznego pierwszego kroku – zmiany założeń.

Musisz odwrócić odpowiedzialność i odrzucić całe pojęcie sukcesu; musisz zmienić reguły.

Światem rządzi zbyt wiele reguł – upraszczaj je.

.

*MR – bogaci w zupełnie nowy sposób, porzucający plany na daleką przyszłość i stwarzający sobie luksusowy styl życia już teraz, wykorzystując czas i mobilność
Na podstawie 4-godzinnego tygodnia pracy Timothy’ego Ferriss’a

.

Finansowe przełożenie

Dźwignia finansowa

Dźwignia finansowa - CashFlow

Powinieneś już wiedzieć, z poprzednich artykułów, że jednym ze sposobów na bogactwo jest wykorzystanie PIL, czyli pieniędzy innych ludzi. Najprostszym sposobem jest pożyczenie potrzebnej kwoty od rodziny lub znajomych. Chociaż różnie to bywa z najbliższymi. Polecam bank, odradzam lombard.

Z kredytem wiąże się temat dźwigni finansowej.

Najlepszym przykładem wykorzystania pieniędzy do pomnożenia majątku jest zakup nieruchomości, generującej CashFlow. Kupujesz mieszkanie przy 20% wkładu własnego. O co tu chodzi?  Mieszkanie kosztuje 100 tys PLN. Ty masz jedynie 20 tys. Resztę dokłada Tobie bank, czyli 80 tys.

No niby proste, wiedziałeś o tym, ale po cholerę Tobie bank do spółki?

Jest kilka znaczących korzyści takiego rozwiązania:

  1. Zanim uzbierasz 100 tys PLN, czyli 100% wartości mieszkania, to mieszkanie będzie kosztować 150 tys.
  2. Jeżeli chcesz zaoszczędzić 100 tys PLN na zakup nieruchomości, to musisz zarobić 200 tys. 50% pójdzie na podatki i ZUS.
  3. Pieniądze banku są nieopodatkowane.
  4. Raty kredytu wliczasz w koszty, czyli pomniejszasz podatek – chyba, że rozliczasz się ryczałtowo.
  5. Bank chętniej pożyczy pieniądze niż rodzina.
  6. Bank ma pieniądze.
  7. Bank się nie obrazi na Ciebie, jak nic z biznesu nie wyjdzie – zajmie po prostu nieruchomość.

Oczywiście za darmo nikt nie pożyczy Tobie pieniędzy. Musisz liczyć się z odsetkami.

Opłaty i prowizje bankowe:

  1. Prowizja przygotowawcza – pewien procent od ogólnej sumy kredytu (1%-3%), płacony tylko raz.
  2. Marża banku – marża doliczana do podstawy oprocentowania, którą jest cena danej waluty na rynku międzybankowym.
  3. Opłaty za prowadzenie rachunku, pisma, wpis do KW, aneksy, przewalutowania itd.

Oczywiście im mniej punktów procentowych, tym lepiej dla Ciebie. Zawsze możesz ponegocjować z bankiem wysokość opłat i prowizji, ale to uzależnione jest od tego, czy jesteś na tyle atrakcyjny dla banku (pod względem finansowego zabezpieczenia), aby zechciał zejść z tabeli.

Teraz dowiesz się, jak nie dostać w łeb.

Maczuga finansowa

Maczuga finansowa

To zjawisko występuje wtedy, gdy masz większe koszty niż przychody. Jak to możliwe? Kupujesz mieszkanie za 100 tys PLN, wpłacasz 20 tys ze swojej kieszeni, resztę dokłada bank. Miesięczne koszty finansowania mieszkania wynoszą: 700 PLN rata kredytu i odsetki, 300 PLN czynsz, 150 PLN media. Znajdujesz lokatora, od którego bierzesz 900 PLN czynszu + opłaty. W takim przykładzie tracisz co miesiąc 100 PLN. Rocznie 1.2 tys PLN. Niby nie dużo. Ale to już jest nieopłacalna inwestycja. Pewnie powiesz, że stać Cię na taki wydatek. Wyobraź sobie, że szukasz najemcę przez 3 m-ce, po czym po pół roku lokator wyprowadza się, a Ty znowy przez 3 m-ce szukasz kolejnego. W międzyczasie musiałeś wymienić termę za 1 tys PLN oraz 2 razy naprawić spłuczkę za 300 PLN. Czy teraz powiesz, że stać Cię na taki wydatek? Banku nie interesuje, że nie masz przychodu z lokalu 6 m-cy w roku. W tym przykładzie dostajesz maczugą w łeb.

.

Droga do bogactwa cz.2 – cele

Musisz mieć cel

 

Wiesz, że chcesz się wydostać, wiesz, że chcesz podążyć drogą milionerów. Wiesz, że nic nie wiesz.

droga do sukcesu

Jak masz znaleźć swoją drogę? Skąd będziesz wiedzieć, że to ta właściwa? Bardzo proste. Określ, gdzie chcesz dojść. Określ swój cel główny i zrób to bardzo dokładnie i starannie. Musisz najdokładniej jak umiesz odpowiedzieć sobie na pytanie, co chcesz osiągnąć. Czy wiesz, że planując lot z Ziemii na księżyc, błąd trajektorii o kilka stopni spowoduje, że miniesz srebrny glob?

mapa przeznaczenia - cele

Określiłeś cel. Świetnie. Teraz możesz rozbić go na mniejsze odcinki. Przebycie każdego z nich da Tobie niesamowitą satysfakcję. Bedzie ona podwójna: zdobycie każdego mniejszego celu to osobny sukces i powód do radości, każdy mniejszy sukces przybliży Cię do głównego celu i znacząco wpłynie na Twoje nawyki. Każdy osiągnięty cel da Tobie również coś, czego nie można kupić – doświadczenie.

Droga do bogactwa cz.1 – rozwój osobisty

Rozwój osobisty

 

Witam wszystkich, którzy chcą wkroczyć na drogę wolności finansowej prowadzącej do wrót bogactwa.

droga do bogactwa - wolność finansowa

Nie będzie to autostrada, nie będzie to nawet asfalt. Droga będzie ciężka, kręta, trudna. Nieraz będzie się Tobie wydawać, że nie dasz rady, że to nie dla Ciebie. Wiele razy różne pokusy spróbują Cię z niej ściągnąć. Będziesz myśleć, że lecisz a tym czasem będziesz topić się w bagnie kredytów, złych długów, idiotycznych wydatków. Jeżeli jednak wytrwasz i nie poddasz się przeciwnościom losu – nagroda czeka wyborna. Pamiętaj, że jest to możliwe; a najlepszym przykładem są ludzie, którzy ją przebyli i dotarli do celu.

 

Zapamiętaj, że nie jest ważne skąd przychodzisz, ani to, gdzie się znajdujesz w danej chwili; najważniejsze jest to, dokąd zmierzasz.

 

Droga przedstawia Twój los. Przebyty dystans kształtuje Twój charakter. Poszczególne jej etapy to Twoje nawyki. Twoje czyny mają wpływ na jej odcinki. Poszczególne części odcinków kreujesz własnymi słowami. Kroki zaś to myśli twe. Wedle prastarego przysłowia, nawet tysiącmilowa podróż zaczyna się od jednego kroku.

 

„Patrz w serce róży coraz dłuzej i dłużej; tam znajdziesz drogę, która zaprowadzi Cię ponad chmury, gdzie niebo jest zawsze błękitne”

Dlaczego Ci, którzy oszczędzają – tracą?

Oszczędzasz – tracisz

 

Mój biedny ojciec wierzył w oszczędzanie pieniędzy. Często powtarzał: „Dolar zaoszczędzony to dolar zarobiony”.

 

Problem polegał jednak na tym, że nie zwracał uwagi na zmiany w polityce monetarnej. Przez całe życie oszczędzał, nie zdając sobie sprawy, że po roku 1971 jego dolary nie były już pieniędzmi.

 

Otóż w 1971 roku prezydent Richard Nixon zmienił przepisy dotyczące pieniędzy. W tym roku dolar amerykański przestał być pieniądzem i stał się środkiem płatniczym. Była to jedna z najważniejszych zmian w historii nowożytnej, jednak tylko nieliczni rozumieją dlaczego.

 

Przed rokiem 1971 amerykański dolar był prawdziwym pieniądzem, dla którego pokrycie stanowiło złoto i srebro, dlatego znany był pod nazwą silver certificate (certyfikat na srebro). Po roku 1971 dolar stał się Federal Reserve Note (banknot Rezerwy Federalnej), czyli rodzajem weksla dłużnego wystawianego przez rząd Stanów Zjednoczonych. Sprawiono, iż nasz dolar, zamiast należeć do grupy aktywów, znalazł się w grupie pasywów.

 

Dziś Stany Zjednoczone są największym dłużnikiem w historii, częściowo z powodu tej zmiany. Jeśli prześledzimy historię współczesnego pieniądza, szybko zrozumiemy, dlaczego ta zmiana w 1971 roku była taka ważna.

 

Po pierwszej wojnie światowej załamał się niemiecki system monetarny. Mimo iż było wiele powodów tego, jednym z nich był fakt, że rząd niemiecki mógł drukować pieniądze, gdy tylko chciał. Olbrzymia ilość pieniędzy, które pojawiły się w obiegu, spowodowała niekontrolowaną inflację. Marek było więcej, ale można było za nie kupić coraz mniej. W 1913 roku para butów kosztowała 13 marek. W roku 1923 za tę samą parę butów trzeba było zapłacić 32 biliony marek!

 

Ponieważ wzrosła inflacja, oszczędności klasy średniej przestały istnieć. Klasa średnia straciła swoje oszczędności, w następstwie czego domagała się nowego rządu. W 1933 roku na kanclerza Niemiec wybrano Adolfa Hitlera, po czym, jak wiemy, nastąpiła druga wojna światowa i holocaust.

 

Nowy system pieniężny


W ostatnich dniach drugiej wojny światowej, w celu ustabilizowania kursów walut na świecie, wprowadzono międzynarodowy system walutowy Bretton Woods. System ten zakładał wymienialność pieniędzy na złoto, co oznaczało, że pokryciem dla walut było złoto. System działał dobrze aż do lat 60., gdy Stany Zjednoczone zaczęły importować volkswageny z Niemiec i toyoty z Japonii.

 

Nagle import USA przewyższył eksport i złoto zaczęło wypływać z naszego kraju.
W 1971 roku w celu powstrzymania utraty złota prezydent Nixon położył kres systemowi Bretton Woods i dolar amerykański zastąpił złoto jako waluta międzynarodowa. Nigdy przedtem w historii świata „papierowy” pieniądz jednego kraju nie był walutą międzynarodową.

 

Abym lepiej to zrozumiał, bogaty ojciec kazał mi sprawdzić w słowniku następujące pojęcie:

• fiat money (pieniądz „papierowy”, pieniądz fikcyjny): pieniądze (np. banknoty), których nie można wymienić na monety lub bilon o tej samej wartości;

Słowa „których nie można wymienić na monety” nie dawały mi spokoju, więc bogaty ojciec kazał mi sprawdzić słowo fiat:

• fiat (dekret): zarządzenie lub ustawa, która ustanawia powstanie czegoś;

 

Spoglądając na bogatego ojca, zapytałem: – Czy to znaczy, że pieniądze można tworzyć z niczego?

 

Skinąwszy głową, bogaty ojciec powiedział: – Niemcy tak robili i teraz my także tak postępujemy.

 

– Dlatego ci, którzy oszczędzają – tracą – dodał. – Podczas drugiej wojny światowej walczyłem we Francji. Dlatego też nigdy nie zapomnę, że Hitler doszedł do władzy po tym, jak klasa średnia straciła swoje oszczędności. Ludzie działają nieracjonalnie, gdy tracą pieniądze.

 

Większość ekonomistów nie zgodziłaby się z zależnością pomiędzy utratą oszczędności i Hitlerem, o której mówił bogaty ojciec. Nie była to może zbyt precyzyjna wiedza, jednak nigdy jej nie zapomniałem.

 

W latach 2000-2005 ceny mieszkań osiągnęły niebotyczny poziom. Cena ropy wzrosła z 10 dolarów za baryłkę w 1997 roku do 60 dolarów w 2005. Za uncję złota w 1996 można było dostać 275 dolarów, natomiast w 2005 jedna uncja kosztowała ponad 475 dolarów.

 

Pomimo tego wzrostu cen, ekonomiści rządowi mówili: „Inflacja jest niska i jest pod kontrolą”. Mogą tak mówić, ponieważ rząd zajmuje się jedynie monitorowaniem inflacji w odniesieniu do cen konsumpcyjnych – a nie cen aktywów. Wskaźnik cen towarów konsumpcyjnych (CPI) jest swoistym rodzajem ciśnieniomierza obserwowanego przez rząd, który chce zadbać o to, żeby konsumenci byli zadowoleni, nadal znajdowali okazje w marketach Wal-Mart, co nie jest trudne, bo Chiny zbijają ceny konsumenckie.

 

Problem polega na tym, że nasze dolary wracają do USA i kupują nasze aktywa. Czyli po prostu kupując towary, wysyłamy nasze pieniądze za granicę, a zagraniczni inwestorzy za te nasze pieniądze kupują nasze aktywa. Dlatego też klienci Wal-Martu znajdują na jego półkach okazje, ale nie mogą pozwolić sobie na kupno domu, ropy, złota czy akcji. Ci sami „konsumenci” obawiają się także, że ich miejsca pracy przeniosą się za granicę.

 

Podsumowując, inwestorzy poszukują okazji zakupu aktywów, a konsumenci szukają okazji zakupu towarów oraz usilnie próbują oszczędzać pieniądze, które tak naprawdę pieniędzmi nie są. Między innymi z tego powodu bogaci stają się jeszcze bogatsi.

Robert Kiyosaki