Odważ się

Taki oto obrazek spotkałem ostatnio w gabinecie u Ziemowita:

Miałem wystarczająco dużo czasu, aby zapoznać się z każdym zdaniem, każdą sentencją opisaną w ww ramce i chwilkę się nad nią zastanowić.

Moje krótkie przemyślenia przelane na elektroniczny papier

Odważ się … na więcej

Bardzo optymistyczna myśl! Kilka wyrazów obok siebie dających tak mocny przekaz. Pobudza to czytelnika do wyjścia ze strefy komfortu, aby wziąć od Świata coś więcej lub dać Światu coś więcej. To może być sytuacja, gdy widzisz jak 3 kolegów znęca się nad jednym. Przechodząc obok widzisz to wszystko i dla spokoju ducha mówisz, aby przestali. Swoje zrobiłeś, ale tamci nadal znęcają się nad tym jednym, a Twoje słowa spływają po nich jak po kaczce woda. Dlaczego miałbyś zakończyć obronę człowieka tylko na słowach? Podejdź do nich i zakończ tę sytuację.
Zauważam, po pobycie w UK, jak polskie społeczeństwo jest zaszufladkowane. Lepiej się nie odzywać, niż powiedzieć za dużo. Lepiej niech ktoś inny się tym zajmie. Czyżby? Dlaczego Ty masz mieć stałą pracę, a ktoś inny, w Twoim wieku, niech zarabia miliony? Pomyśl, co on takiego musiał zrobić, aby wyrwać się z szarej codzienności?

Odważ się … mówić, co myślisz

Uuuuhuhu. Z tym akurat uważaj! Zbyt dużo osób mówi, co myśli, a później ma z tego tytułu wiele nieprzyjemności. Wyobrażasz sobie, aby żonie powiedzieć prosto z mostu: „Jesteś gruba!!”? No właśnie 🙂 A czy kiedykolwiek widziałeś polityka, który wyglądałby na takiego, który mówi, co myśli? Ja widziałem kilku – np. Leppera. I co się z nim stało? Został zaszczuty przez nibypolskie media, które zrobiły z niego idiotę. Natomiast osobiście polecam mówić to, co się myśli, ale z należytą kontrolą. Inaczej można narazić się na kosztowny proces sądowy. To, że wiesz, iż Twój sąsiad jest paserem, nie oznacza, że możesz o nim tak mówić, zanim formalnie nie zostanie skazany przez sąd, co może trwać latami lub sąsiad może w ogóle się z tego wymigać. A Ty narażasz się na zniesławienie i … proces sądowy. Chore? Noooo; ale wież mi, że 100% prawdziwe.

Czytaj dalej

Porażka

Sukces jest iloczynem porażek

 

Winston Churchill:
– „Sukces polega na tym, by iść od porażki do porażki nie tracąc entuzjazmu
– „Ludzie od czasu do czasu potykają się o prawdę, ale większość z nich podnosi się i pędzi, jakby nic się nie stało…
– „Sukces nigdy nie jest ostateczny. Porażka nigdy nie jest totalna. Liczy się tylko odwaga.”


Ludzie nie rozumieją, że sukces jest niemożliwy bez porażki. Do Thomasa Edisona przyszedł młody dziennikarz i zapytał: „Dlaczego wciąż Pan przeprowadza kolejne eksperymenty, mimo pięciu tysięcy porażek?” Edison odpowiedział na to: „Młody człowieku, nie masz pojęcia jak funkcjonuje ten świat. Nie poniosłem żadnej porażki, odkryłem pięć tysięcy metod, które nie sprawdzają się, to sprawia jedynie, że jestem o te pięć tysięcy sposobów bliżej rozwiązania”. Tym stwierdzeniem Thomas Edison zrewolucjonizował myślenie o porażce.

 

Jest takie powiedzenie, że mądry człowiek uczy się na swoich błędach, sprytny człowiek uczy się na cudzych a głupi człowiek nigdy się nie uczy. Jednak to osobiste porażki są najlepszymi nauczycielami. Nikt ich nie lubi, ale są nieuniknione w drodze do sukcesu. Każdemu milionerowi czy miliarderowi zawsze łatwo przychodzi mówienie o swoich sukcesach, ale tylko nieliczni z nich mają odwage rozmawiać o swoich porażkach. Podziwiam Roberta Kiyosaki, który otwarcie opisuje swoje największe błędy, z których to można się wiele nauczyć. Tak, tak – więcej można nauczyć się o sukcesie, studiując niepowodzenia – porażki.

 

Wiele osób nigdy nie osiągnie sukcesu, ponieważ panicznie boi się porażki. Ich życiem rządzą lęki. Wszystko, co robią tacy ludzie, wiąże się z unikaniem krytyki lub porażki. Osoby te ciągle myślą o bezpieczeństwie zamiast o dążeniu do celu. Chcą być pewne zamiast być otwarte na nowe możliwości.

 

Jeśli chcesz szybciej odnieść sukces, musisz dwa razy częściej ponosić porażki. Sukces leży po przeciwnej stronie porażki” Thomas J. Watson założyciel IBM.

 

Około roku 350 p. n. e. grecki filozof Arystoteles sformułował zasadę przyczynowości, znaną teraz jako prawo przyczyny i skutku. Twój sukces, czy porażka to nie przypadki. To, co ci się przytrafia, nie zależy od szczęścia czy zbiegu okoliczności, lecz stanowi rezultat tego prawa.

 

Mark Twain napisał: „Istnieją tysiące usprawiedliwień porażki, ale nigdy nie ma dla niej dobrego powodu