Od myśli po przyszłość

Myśl pozytywnie

 

Uważaj na swoje myśli, stają sie słowami
Uważaj na swoje słowa, stają się czynami
Uważaj na swoje  czyny, stają się nawykami
Uważaj na swoje nawyki, stają się charakterem
Uważaj na swój charakter, on staje się twoim losem
Frank Outlaw

 

Myśl pozytywnie - pierwszy krok do sukcesu

 

Masz całkowitą kontrolę tylko nad jedną rzeczą – sposobem myślenia. Sposób, w jaki myślisz o sobie, włączając w to przekonania i oczekiwania odnośnie własnych możliwości, ma wpływ na wszystko, co robisz i wszystko, co Cię w życiu spotyka. Zmień sposób myślenia, a zmienisz swoje życie.

 

Nie martw się i nie denerwuj tym, na co nie masz wpływu

Nie martw się - myśl pozytywnie

Gdy twoje myśli są pozytywne, ty stajesz się bardziej szczęśliwy, masz więcej energii, jesteś zdrowszy. Negatywne myśli mają destruktywny wpływ na całego ciebie i wszystkie twoje działania. Tylko ty masz całkowitą kontrolę nad swoimi myślami i tylko ty możesz pozbyć się myśli negatywnych, zastępując je pozytywnymi.

 

Nie ma rzeczy złych lub dobrych. To myśl czyni je takimi” Szekspir

 

Twoje słowa są odwzorowaniem twoich myśli. Uważaj co mówisz, nawet do samego siebie. Zamiast używać słów ograniczających, używaj otwartych. Np. zamiast mówić „Mnie na to nie stać„, powiedz „Jak mogę to zdobyć?„. Pierwsze wyrażenie kieruje twoje poczynania od razu na porażkę. Drugie pobudza twój mózg do kreatywności.

Każda myśl lub działanie, które nieustannie powtarzasz, z czasem stanie się nowym nawykiem. Jeżeli wielokrotnie reagujesz i zachowujesz się w pozytywny sposób, przejmujesz pełną kontrolę nad swoją świadomością. Wkrótce takie myślenie i działanie staje się automatyczne i proste. Wyuczenie nowego nawyku lub zmiana/zastąpienie starego może trwać od paru do kilku tygodni.

 

Jesteśmy tym, co w swoim życiu powtarzamy. Doskonałość więc nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem” Arystoteles

 

Powtarzanie prowadzi do doskonałości - Klub CASHFLOW

Twój charakter został zbudowany na przeszłych wydarzeniach. Nasze życie jest ciągiem problemów, niepowodzeń, trudności i porażek. Zapomnij o przeszłości i wyeliminuj wszystkie złe rzeczy, których doświadczyłeś, inaczej będziesz jej niewolnikiem do końca życia.  Jeśli wycofasz mentalną energię z tematu, który cię smuci lub denerwuje, i przestaniesz o nim myśleć, emocja związana z tym tematem w końcu zniknie. Nie podsycaj ognia, nie dolewaj do niego paliwa, poprzez ciągłe i powracające skupianie się na złej rzeczy, a wszystko po prostu samoistnie wygaśnie. Skup się i całą swoją energię na przyszłości i nowych rozwiązaniach, możliwościach.

 

Co mnie nie zabija, to czyni mnie silniejszym” Fryderyk Nietzsche

 

Pracownik a przedsiębiorca – na czym polega różnica

W 1983r. Harvard Business School opublikował “Perspektywy przedsiębiorczości”, opracowanie, które definiowało różnice między przedsiębiorcami a pracownikami. Praca ta, napisana przez profesora Howarda H. Stevensona, jest jednym z najbardziej wymownych artykułów na ten temat, jaki kiedykolwiek czytałem. Spośród wielu różnic, jakie zostały omówione, znalazłem dwie, które wydają się być szczególnie głębokie.

Pierwsza różnica między przedsiębiorcą a pracownikiem:

1. Pracownicy skupiają się na zasobach. Przedsiębiorcy skupiają się na okazjach.

Osoba ze świadomością pracownika powie: “Uruchomiłbym własny interes, ale nie mam pieniędzy.”, lub “Chętnie zainwestowałbym w tę nieruchomość, ale nie mam na wpłatę udziału własnego.”. W obu przypadkach osoba koncentruje się na swoich zasobach – w tym przypadku na braku pieniędzy, zamiast na okazji.

W podobnej sytuacji, osoba ze świadomością przedsiębiorcy powie: “Rozpocznijmy interes, a sfinansujemy go z przepływów pieniężnych.”, lub “Przejmijmy tę nieruchomość, a pieniądze znajdziemy później.”.

Mój biedny ojciec był człowiekiem, który dostrzegał wiele możliwości, ale nie potrafił ich wykorzystać, ponieważ był po prostu skupiony na zasobach. Zamiast podejmować działanie, często mówił: “Chętnie bym to zrobił, ale mnie na to nie stać.”, lub “Uruchomiłbym własny interes, ale potrzebuję stałej pracy. Mam kredyt do spłaty i was, dzieci do nakarmienia.”.

Bogaty ojciec (ojciec mojego najlepszego przyjaciela, przedsiębiorca, który wiele mnie nauczył o tym, jak bogaci myślą o pieniądzach) był człowiekiem, który zaczynał od niczego, ale w końcu stał się jednym z najbogatszych ludzi na Hawajach. Dziś, gdy patrzysz na plażę Waikiki, widzisz największe hotele nad oceanem na gruntach, należących do jego rodziny. Mawiał: “Jeżeli nie masz zasobów, musisz stać się źródłem generującym zasoby.”. Dlatego zabronił swojemu synowi i mnie mówić: „Nie stać mnie na to.”. Powiedział: “Biedni ludzie mówią: – Nie stać mnie na to.”. Dlatego właśnie są biedni. Nalegał za to, abyśmy nauczyli się mówić: “Jak mogę sobie na to pozwolić?”. Wierzył, że gdy mówimy: “Nie stać mnie na to”, nasze umysły wyłączają się i usypiają. Gdy pytamy się: “Jak mogę sobie na to pozwolić?”, nasze umysły, nasze największe zasoby, zostają włączone i zaczynają pracować.

Druga różnica między przedsiębiorcą a pracownikiem:

2. Pracownicy wolą zarządzać poprzez struktury hierarchiczne. Przedsiębiorcy zarządzają poprzez sieci, wykorzystując zasoby innych ludzi i organizacji.

Oznacza to, że szefowie typu “pracownik” wolą raczej zatrudniać ludzi i umieszczać ich talent w firmie. Zamiast zlecać na zewnątrz pracę twórczą, szef typu “pracownik” woli zatrudniać talenty i mieć je pod swoją kontrolą. Chociaż są przyczyny ekonomiczne takich działań, raport stwierdza, że podstawową przyczyną jest kontrola. Dzieje się tak, ponieważ pracownicy skłaniają się ku stylowi zarządzania, który jest bardziej odpowiedni dla wojskowego typu organizacji: rozkazuj i kontroluj.

Mój biedny ojciec odnosił sukcesy w hierarchicznej strukturze rządowej, osiągając ostatecznie szczyty w systemie oświaty, jako dyrektor departamentu edukacji oraz ubiegając się o stanowisko zastępcy gubernatora stanu Hawaje. Po przegraniu tej rywalizacji i utracie piastowanego stanowiska, próbował swych sił jako przedsiębiorca. Kupił koncesjonowaną firmę lodziarską, która upadła w ciągu roku. Dlaczego? Powodów było wiele, ale jednym z nich był jego styl kierowania i zarządzania. Gdy mówił: “Skaczcie”… nikt nie skakał.

Zamiast wojskowego – rozkazuj i kontroluj – stylu kierowania, bogaty ojciec stosował styl bardziej nastawiony na współpracę i współdziałanie. Zachęcał swojego syna i mnie, abyśmy nauczyli się kierować i zarządzać ludźmi, od których nie wymaga się, aby wykonywali rozkazy – ludźmi, którzy niekoniecznie skaczą, gdy słyszą słowo “skacz”. Zamiast zatrudniać ludzi i umieszczać ich u siebie, bogaty ojciec tworzył powiązania z innymi ludźmi i organizacjami, co powodowało obniżanie jego kosztów i równocześnie zwiększało jego zasoby i wpływ na rynek.

Dzisiaj The Rich Dad Company działa według rad bogatego ojca. Zamiast stać się samowystarczalnym domem wydawniczym, postanowiliśmy współpracować na zasadzie umowy joint venture z The Time Warner Book Group, jak również z licencjonowanymi wydawcami na całym świecie, którzy oferują nasze książki w 43-ch językach. W ten sposób utrzymujemy naszą podstawową załogę w niewielkich rozmiarach, natomiast wykorzystujemy tysiące pracowników wydawców na całym świecie.

Jednakże pomnażanie aktywów i zasobów partnerów to nie wszystko. Ważne jest, aby wybierać właściwych partnerów – takich, którzy współgrają z twoimi celami i wartościami. Wybór właściwych partnerów może zadecydować o sukcesie albo porażce – czego nieraz ciężko doświadczyłem.

W czasie, gdy The Rich Dad Company rozwijała się, pracowaliśmy z partnerami, którzy otworzyli drzwi na możliwości, które okazały się znacznie większe niż to, czego moglibyśmy dokonać samodzielnie. W duchu przedsiębiorczości, stworzyliśmy powiązania z głównymi organizacjami medialnymi i międzynarodowymi firmami promocyjnymi, które – ze swoją ogólnoświatową siecią – stanowiły dźwignię dla marki Rich Dad.

Czyniąc tak, my – jako przedsiębiorcy, pozostajemy mali, jednakże zwiększamy swój udział w rynku, współpracując zamiast konkurować… tworząc powiązania zamiast zatrudniać pracowników i umieszczać siłę roboczą w firmie.

W 1989r. świat się zmienił. Wtedy to upadł mur berliński i powstała światowa sieć internetowa. Ze świata murów, staliśmy się światem sieci… siecią ludzi bardziej współdziałających niż konkurujących. Poczytuję sobie za zaszczyt, że zostałem dostrzeżony przez Amazon.com, pioniera śmiałego, nowego świata sieci, założonego przez wielkiego przedsiębiorcę Jeffa Bezosa. My, w The Rich Dad Company, sławimy sukcesy odnoszone przez Amazon i oddajemy cześć waszemu przewodnictwu w tym świecie sieci a nie murów.

Istnieją kluczowe, fundamentalne różnice między świadomością pracownika a przedsiębiorcy. Jedną ze wspaniałych rzeczy, jaką wnosi ten świat sieci, jest to, że jest on otwarty na biznes dla miliardów ludzi, którzy starają się myśleć bardziej jak przedsiębiorcy niż jak pracownicy.

 

O AUTORZE: Robert Kiyosaki, autor książki „Bogaty ojciec, Biedny ojciec” to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada – zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo – jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i Roberta Kiyosaki, odwiedź stronę: www.bogatyojciec.pl.