Niemożliwe?

Nie ma rzeczy niemożliwych

 

Czy spotkałeś się z sytuacją, kiedy miałeś niezły pomysł a ktoś inny powiedział ci, abyś zszedł na ziemię? A może chciałeś zrobić coś innowacyjnego a inni mówili, żebyś się nie wygłupiał? Albo zamierzałeś otworzyć swój własny mały biznesik a najbliźsi z dezaprobatą powtarzali, żebyś dał sobie z tym spokój, ponieważ nie dasz rady, to jest nie dla ciebie, upadniesz a to boli i tysiące innych wymówek, w które w końcu uwierzyłeś i zaprzestałeś swojego pomysłu?

Niemożliwe? Przyjdź do Klubu CASHFLOW a zmienisz zdanie

Wkurzające, co?

A teraz pomyśl o tym wszystkim nieco inaczej. Czy umiesz chodzić? No, co za niedorzeczne pytanie. Skoro umiesz to przeczytać, to pewnie umiesz i chodzić. A dlaczego umiesz chodzić? To zupełnie inne pytanie, prawda? Więc odpowiedz na nie. Powtórzę je raz jeszcze: dlaczego umiesz chodzić?

Moja córka, Dominika, ma w tej chwili 9 miesięcy. Od pierwszych dni obserwuję ją jak daje sobie radę z przeciwnościami otaczającego ją świata. W pierwszych dniach życia leżała w łóżeczku na plecach. Mogła ruszać rączkami i nóżkami. Później sama przekręcała się na brzuszek. Zaczęła raczkować. W wieku 6 miesięcy zaczęła sama wstawać na nogi. Czy wiesz ile razy upadła? Ile razy zrobiła sobie krzywdę próbując wstać? Mnóstwo. A czy to ją jakoś zniechęciło? Otóż nie! Dominika nadal nie umie sama chodzić ale ćwiczy swoje nóżki, wstając jak najczęściej i próbując. Bardzo dobrze sobie radzi z chodzeniem, jak ją trzymamy za ręce. Pewnie minie jeszcze miesiąc i nasze dziecko samo zacznie chodzić.

Dzieci bardzo różnią się od dorosłych. Kiedy po pierwszym upadku, chcącego samodzielnie chodzić bobasa, rodzic zabroniłby mu w ogóle wstawać, aby nie zrobił sobie nigdy więcej krzywdy, bobas pchany instynktem i chęcią odkrywania, totalnie nie przejąłby się radami starszych i próbowałby dalej, mimo wielu niepowodzeń. Dzieci nigdy nie rezygnują. Może byłeś świadkiem sytuacji kiedy zapłakane dziecko wrzeszczy jak zdarta płyta: „Ja chcę tego misia!!”.

Nie pozwól innym zabić Twoje marzenia

Ludzie dorośli wypowiadają się poprzez pryzmat swojego działania i swojej mocy lub niemocy. Jeżeli ktoś mówi ci, abyś dla własnego dobra zaprzestał jakiegoś przedsięwzięcia, zazwyczaj ma na uwadze swoje dobro. Oczywiście pomijamy tu skakanie z dachu wieżowca bez spadachronu. Jeżeli ktoś powiada, że coś jest niemożliwe, to zazwyczaj oznacza, że to jest niemożliwe dla tej właśnie osoby a nie dla Ciebie.

Naucz się odróżniać opinie od faktów.

To jedne z moich ulubionych cytatów:

  • „Kto Ci powiedział, że tego nie da się dokonać, i jakież wielkie dokonania ma on na swoim koncie, które upoważniłyby go do tak swobodnego używania słowa „niemożliwe”?”
  • „Jeżeli myślisz, że możesz – to możesz. Jeżeli myślisz, że nie możesz – to nie możesz. W obu przypadkach masz rację.” Napoleon Hill
  • „Cokolwiek umysł może sobie wyobrazić, może to osiągnąć” Napoleon Hill

Ciekawostki:

  • John Kennedy w ciągu 15 minut podjął decyzję „Lecimy na księżyc”.
  • Największe dzieła muzyczne zostały zbudowane tylko z 8 nut.
  • Są tylko 3 kolory: czerwony, niebieski i żółty. Kolory tęczy i największe prace malarskie zostały stworzone tylko z tych trzech kolorów.
  • „Wszystko, co mogło być wynalezione, już zostało wynalezione” – Charles H. Duell dyrektor amerykańskiego Biura Patentowego (1899).
  • „Ale po co to komu?” – inżynier w wydziale Zaawansowanych Systemów Komputerowych IBM na temat mikroprocesora (1968).
  • „To bardzo interesujące, mój drogi Whittle, ale to nie będzie działało” – profesor inżynierii aeronautycznej w Cambridge, podczas oglądania planów silnika odrzutowego zaprojektowanego przez Franka Whittle’a.

Dowcip:

W zawodach międzynarodowych po raz kolejny wygrał ślepy koń. Sędzia z niedowierzaniem dokładnie ogląda wpierw konia a później parkur o bardzo skomplikowanej konfiguracji i wysokich, trudnych przeszkodach. Na sam ich widok dreszcz przechodzi mu po plecach, włosy się jeżą i trzęsą ręce. Wraca do konia i pyta:

– Jak ty to zrobiłeś?

– Nie widzę przeszkód – odpowiada koń.

 

Kontekst a treść

Kontekst – Twój myślowy horyzont

 

Znaczenie słowa „kontekst” wg Wikipedii:

Kontekst

(łac. contextus – związek, łączność, zależność)

W znaczeniu językowym (komunikacji międzyludzkiej) – zależność znaczenia treści jakiegoś fragmentu tekstu, wypowiedzi lub słowa, od treści i znaczeń słów ją poprzedzających lub po nich następujących. W wielu przypadkach chwilowy kontekst dyskusji/rozmowy/intencji/negocjacji zmienia istotnie znaczenia używanych słów, ale nie zawsze jest wychwytywany przez rozmówców, co w efekcie może prowadzić do nieporozumień i konfliktów. W językoznawstwie i nauce o komunikacji międzyludzkiej mówimy najczęściej o kontekście frazeologicznym (znaczenie poszczególnych związków frazeologicznych lub idiomów) oraz o kontekstach zdaniowym i sytuacyjnym. Inne nauki używają słowa „kontekst” do zakomunikowania zależności (czasami dość odległych) jednych zjawisk od innych, danego zdarzenia od splotu innych zdarzeń itp.

Kontekst a słowa

Jak można zauważyć „kontekst” jest ściśle związany ze słownictwem, jakiego się używa. Może być również używany do zakomunikowania zależności między zdarzeniami lub zjawiskami. Na spotkaniach oficjalnego Klubu CASHFLOW uczymy się o powiększaniu swojego własnego kontekstu. Kontekst w tym rozumieniu uważa się za horyzont myślowy każdego człowieka. Czasami może to być postawa lub opinia wyrażona słowami: „Nie stać mnie na to”, „Pieniądze to zło”, „Biznes jest ryzykowny”. Osoby z różnych ćwiartek kwadrantu przepływu pieniędzy mają różne granice swojego horyzontu myślowego. Myśli pracownika będą się znacząco różnić od myśli samozatrudnionego, czy przedsiębiorcy. Myśli samozatrudnionego są zupełnie inne niż inwestora lub właściciela duzego biznesu. Kontekst jest powiązany z przekonaniami i wartościami, jakie wyznaje dany człowiek. Np. wg samozatrudnionego powiedzenie „Zrób to sam, jak chcesz aby było dobrze zrobione” nabiera bardzo osobistego charakteru. Biznesmen woli zatrudnić lub zapłacić profesjonalistom aby zrobili coś dobrze za niego, ponieważ takie działanie przyspiesza sukces.

W Klubie CASHFLOW przekraczamy wszystkie granice

Kontekst a wiara

Aby zrobić coś wielkiego musisz wpierw poszerzyć swój kontekst, a dopiero później wypełnić go treścią. Dawno temu ludzie wierzyli, że Ziemia jest płaskim dyskiem i że wszystko kręci się wokół niej. Ich wiara była ich kontekstem. Nie przyjmowali żadnych innych wytłumaczeń. Dopiero Mikołaj Kopernik swoimi odkryciami i dziełem zrewolucjonizował światopogląd. A i tak nazwano go heretykiem oraz większość ludzi nie chciała unowocześnić swoich wierzeń. Ferdynand Magellan opłynął Ziemię i nie spadł. Ten wyczyn również nie mieścił sie w głowach wielu osób. Dopiero dużo później ludzie zaczęli pojmować – innymi słowy, otworzyli swoje mózgi na inne myślenie, w szerszej skali. Kopernik określił swój kontekst wyłamując się spod wierzeń ogółu; następnie wypełnił go treścią, czyli badaniami potwierdzającymi tezę. „Każda wielka idea na początku jest bluźnierstwem”.

Dlaczego dziś jest tak niewielu milionerów i miliony ludzi biednych? Większość z nich nie chce uwierzyć, że może stać się bogatymi. Wolą się temu przeciwstawiać, wymyślając wymówki lub atakować ludzi dążących do większych zmian (poznaj swoich wrogów). Dążenie do bogactwa można porównać do pędzącego peletonu. Tylko ci kolarze, którzy oderwą się od reszty, są w stanie wygrać wyścig. Każdy, kto oglądał kiedyś taki wyścig cyklistów wie, iż nie tak łatwo jest się wyrwać pojedyńczym jednostkom. Zazwyczaj peleton wchłania je z powrotem po jakimś czasie. Przegrywają tylko ci, którzy nie próbują. Bogactwo jest to gra o bardzo prostych zasadach: albo wygrywasz, albo przegrywasz.

Treść - Klub CASHFLOW zaprasza po uzyskanie nowych wiadomości z dziedziny finansów

Treść

Jeżeli odpowiednio poszerzyłeś swój kontekst, możesz go wypełnić dodatkową treścią. Wyobraź sobie, że kontekst to szklanka, a treść stanowi woda. Nie jesteś w stanie przyjąć więcej wody, niż tyle, ile zmieści się w szklance; lejąc nadal nie zatrzymasz wody ściekającej po bokach. Zamieniając szklankę na wiadro – jesteś w stanie zmieścić o wiele więcej wody. Powiększaj swój kontekst całe życie i napełniaj go ciągle nową wiedzą a będziesz cały czas wyprzedzał goniący peleton.

Szklanka - kontekst, woda - treść - sukces w Klubie CASHFLOW

Nigdy się nie poddawaj. Być może Twoje środowisko będzie najbardziej zabójcze dla Twoich pomysłów. Mikołaj Kopernik miał przeciw sobie cały Kościół Katolicki!! Thomas Edison oplótł kablem Nowy Jork i zapewnił elektryczność setkom tysięcy mieszkańców. Gdyby Bill Gates poddał się – nie osiągnąłby miliardów. Ten człowiek dawno temu mówił, że komputer osobisty będzie w roku 2000 w każdym domu. Henry Ford zrobił auto dla każdego, pomimo wszystkich przeciwności. Ty również możesz być zdrowy, szczęśliwy, bogaty – wystarczy, że poszerzysz swój horyzont myślowy, przyjmiesz nową treść i zaczniesz działać.

Przepływy pieniężne a zyski kapitałowe

Finansowy IQ

Bogaty ojciec mawiał, że finansowy wskaźnik IQ jest bardzo ważnym elementem naszego sukcesu w prawdziwym świecie, ale obejmuje on o wiele więcej niż tylko proces zarabiania czy generowania pieniędzy, czyli to, na czym ludzie skupiają się najbardziej. Musisz nauczyć się: zarządzać pieniędzmi, pomnażać je wykorzystując dźwignię finansową, chronić je, obrać moment zakończenia przedsięwzięcia.

Rozwijanie swojego finansowego wskaźnika IQ i finansowej inteligencji rozpoczyna się od używanego słownictwa. Musisz znać różnicę pomiędzy aktywami i pasywami.

Następne dwa bardzo ważne słowa, które zwiększają twój finansowy wskaźnik IQ – to przepływ pieniężny (cash flow) i zyski kapitałowe. Powinieneś znać różnicę między nimi. Mogłem zostać rentierem w wieku 47 lat, a moja żona Kim, mając 37 lat, gdyż mieliśmy wystarczająco duży wpływ gotówki, pochodzącej głównie z naszych inwestycji w nieruchomości, bez względu na to czy pracowaliśmy, czy nie. Każdego miesiąca mieliśmy wpływ około 10.000 dolarów, co nie było dużo, ale każdego miesiąca wypływało nam tylko 3000 dolarów.

Inwestowanie czy hazard?

Innym rodzajem dźwigni finansowej są zyski kapitałowe. Mają one miejsce, gdy np. kupujesz akcje za dolara, a ich wartość wzrasta do 10 dolarów, więc zarobiłeś 9 dolarów na akcji, co stanowi zysk kapitałowy. Możesz kupić dom, np. za 100.000 dolarów i gdy jego wartość wzrośnie do 150.000 dolarów, a ty go sprzedasz, zarobisz 50.000 dolarów.

Jednym z powodów tego, że ludzie nie stają się niezależni finansowo jest to, że większość z nich skupia się na zyskach kapitałowych. Z tego powodu miliony ludzi straciło na giełdzie akcji miliardy dolarów pomiędzy rokiem 2000 i 2003. Oczekiwali zysków kapitałowych. To jest hazard. Nie ma nic złego w zyskach kapitałowych i chciałbym, aby rosła wartość moich nieruchomości oraz wartość moich akcji. Jednak zbytnio nie gram w tę grę. Moja główna uwaga jest skupiona na przepływie pieniężnym, a nie na zyskach kapitałowych, podobnie jak robi to większość inwestorów odnoszących sukcesy.

Przepływ pieniężny wraz z zyskami kapitałowymi

Jeśli ktoś mówi, że kupił akcje Microsoftu po 25 dolarów, a teraz mają one wartość 35 dolarów i w związku z tym jest bardzo podekscytowany, oznacza to, że jest skupiony na zyskach kapitałowych. Gry Cashflow uczą nas na temat różnicy istniejącej pomiędzy zyskami kapitałowymi i przepływem pieniężnym, ale co ważniejsze, jak wykorzystać jedno i drugie.

Powodem tego, że tak wielu ludzi nie odnosi sukcesów jest to, że skupiają się tylko na jednym z obu aspektów – większość na zyskach kapitałowych. Mają nadzieję, że wartość ich nieruchomości pójdzie w górę. Oznacza to zyski kapitałowe, a według mnie to jest spekulowanie, a nie inwestowanie. To jest bardzo ważna lekcja, którą warto zapamiętać, jeśli chcesz wiedzieć jak użyć dźwigni w stosunku do swoich pieniędzy, po tym, gdy się już nauczyłeś dobrze nimi zarządzać.

 

O AUTORZE: Robert Kiyosaki, autor książki „Bogaty ojciec, Biedny ojciec” to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada – zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo – jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i Roberta Kiyosaki, odwiedź stronę: www.bogatyojciec.pl.

Pracownik a przedsiębiorca – na czym polega różnica

W 1983r. Harvard Business School opublikował “Perspektywy przedsiębiorczości”, opracowanie, które definiowało różnice między przedsiębiorcami a pracownikami. Praca ta, napisana przez profesora Howarda H. Stevensona, jest jednym z najbardziej wymownych artykułów na ten temat, jaki kiedykolwiek czytałem. Spośród wielu różnic, jakie zostały omówione, znalazłem dwie, które wydają się być szczególnie głębokie.

Pierwsza różnica między przedsiębiorcą a pracownikiem:

1. Pracownicy skupiają się na zasobach. Przedsiębiorcy skupiają się na okazjach.

Osoba ze świadomością pracownika powie: “Uruchomiłbym własny interes, ale nie mam pieniędzy.”, lub “Chętnie zainwestowałbym w tę nieruchomość, ale nie mam na wpłatę udziału własnego.”. W obu przypadkach osoba koncentruje się na swoich zasobach – w tym przypadku na braku pieniędzy, zamiast na okazji.

W podobnej sytuacji, osoba ze świadomością przedsiębiorcy powie: “Rozpocznijmy interes, a sfinansujemy go z przepływów pieniężnych.”, lub “Przejmijmy tę nieruchomość, a pieniądze znajdziemy później.”.

Mój biedny ojciec był człowiekiem, który dostrzegał wiele możliwości, ale nie potrafił ich wykorzystać, ponieważ był po prostu skupiony na zasobach. Zamiast podejmować działanie, często mówił: “Chętnie bym to zrobił, ale mnie na to nie stać.”, lub “Uruchomiłbym własny interes, ale potrzebuję stałej pracy. Mam kredyt do spłaty i was, dzieci do nakarmienia.”.

Bogaty ojciec (ojciec mojego najlepszego przyjaciela, przedsiębiorca, który wiele mnie nauczył o tym, jak bogaci myślą o pieniądzach) był człowiekiem, który zaczynał od niczego, ale w końcu stał się jednym z najbogatszych ludzi na Hawajach. Dziś, gdy patrzysz na plażę Waikiki, widzisz największe hotele nad oceanem na gruntach, należących do jego rodziny. Mawiał: “Jeżeli nie masz zasobów, musisz stać się źródłem generującym zasoby.”. Dlatego zabronił swojemu synowi i mnie mówić: „Nie stać mnie na to.”. Powiedział: “Biedni ludzie mówią: – Nie stać mnie na to.”. Dlatego właśnie są biedni. Nalegał za to, abyśmy nauczyli się mówić: “Jak mogę sobie na to pozwolić?”. Wierzył, że gdy mówimy: “Nie stać mnie na to”, nasze umysły wyłączają się i usypiają. Gdy pytamy się: “Jak mogę sobie na to pozwolić?”, nasze umysły, nasze największe zasoby, zostają włączone i zaczynają pracować.

Druga różnica między przedsiębiorcą a pracownikiem:

2. Pracownicy wolą zarządzać poprzez struktury hierarchiczne. Przedsiębiorcy zarządzają poprzez sieci, wykorzystując zasoby innych ludzi i organizacji.

Oznacza to, że szefowie typu “pracownik” wolą raczej zatrudniać ludzi i umieszczać ich talent w firmie. Zamiast zlecać na zewnątrz pracę twórczą, szef typu “pracownik” woli zatrudniać talenty i mieć je pod swoją kontrolą. Chociaż są przyczyny ekonomiczne takich działań, raport stwierdza, że podstawową przyczyną jest kontrola. Dzieje się tak, ponieważ pracownicy skłaniają się ku stylowi zarządzania, który jest bardziej odpowiedni dla wojskowego typu organizacji: rozkazuj i kontroluj.

Mój biedny ojciec odnosił sukcesy w hierarchicznej strukturze rządowej, osiągając ostatecznie szczyty w systemie oświaty, jako dyrektor departamentu edukacji oraz ubiegając się o stanowisko zastępcy gubernatora stanu Hawaje. Po przegraniu tej rywalizacji i utracie piastowanego stanowiska, próbował swych sił jako przedsiębiorca. Kupił koncesjonowaną firmę lodziarską, która upadła w ciągu roku. Dlaczego? Powodów było wiele, ale jednym z nich był jego styl kierowania i zarządzania. Gdy mówił: “Skaczcie”… nikt nie skakał.

Zamiast wojskowego – rozkazuj i kontroluj – stylu kierowania, bogaty ojciec stosował styl bardziej nastawiony na współpracę i współdziałanie. Zachęcał swojego syna i mnie, abyśmy nauczyli się kierować i zarządzać ludźmi, od których nie wymaga się, aby wykonywali rozkazy – ludźmi, którzy niekoniecznie skaczą, gdy słyszą słowo “skacz”. Zamiast zatrudniać ludzi i umieszczać ich u siebie, bogaty ojciec tworzył powiązania z innymi ludźmi i organizacjami, co powodowało obniżanie jego kosztów i równocześnie zwiększało jego zasoby i wpływ na rynek.

Dzisiaj The Rich Dad Company działa według rad bogatego ojca. Zamiast stać się samowystarczalnym domem wydawniczym, postanowiliśmy współpracować na zasadzie umowy joint venture z The Time Warner Book Group, jak również z licencjonowanymi wydawcami na całym świecie, którzy oferują nasze książki w 43-ch językach. W ten sposób utrzymujemy naszą podstawową załogę w niewielkich rozmiarach, natomiast wykorzystujemy tysiące pracowników wydawców na całym świecie.

Jednakże pomnażanie aktywów i zasobów partnerów to nie wszystko. Ważne jest, aby wybierać właściwych partnerów – takich, którzy współgrają z twoimi celami i wartościami. Wybór właściwych partnerów może zadecydować o sukcesie albo porażce – czego nieraz ciężko doświadczyłem.

W czasie, gdy The Rich Dad Company rozwijała się, pracowaliśmy z partnerami, którzy otworzyli drzwi na możliwości, które okazały się znacznie większe niż to, czego moglibyśmy dokonać samodzielnie. W duchu przedsiębiorczości, stworzyliśmy powiązania z głównymi organizacjami medialnymi i międzynarodowymi firmami promocyjnymi, które – ze swoją ogólnoświatową siecią – stanowiły dźwignię dla marki Rich Dad.

Czyniąc tak, my – jako przedsiębiorcy, pozostajemy mali, jednakże zwiększamy swój udział w rynku, współpracując zamiast konkurować… tworząc powiązania zamiast zatrudniać pracowników i umieszczać siłę roboczą w firmie.

W 1989r. świat się zmienił. Wtedy to upadł mur berliński i powstała światowa sieć internetowa. Ze świata murów, staliśmy się światem sieci… siecią ludzi bardziej współdziałających niż konkurujących. Poczytuję sobie za zaszczyt, że zostałem dostrzeżony przez Amazon.com, pioniera śmiałego, nowego świata sieci, założonego przez wielkiego przedsiębiorcę Jeffa Bezosa. My, w The Rich Dad Company, sławimy sukcesy odnoszone przez Amazon i oddajemy cześć waszemu przewodnictwu w tym świecie sieci a nie murów.

Istnieją kluczowe, fundamentalne różnice między świadomością pracownika a przedsiębiorcy. Jedną ze wspaniałych rzeczy, jaką wnosi ten świat sieci, jest to, że jest on otwarty na biznes dla miliardów ludzi, którzy starają się myśleć bardziej jak przedsiębiorcy niż jak pracownicy.

 

O AUTORZE: Robert Kiyosaki, autor książki „Bogaty ojciec, Biedny ojciec” to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada – zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo – jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i Roberta Kiyosaki, odwiedź stronę: www.bogatyojciec.pl.

 

Niezależność a zabezpieczenie

Dwie różne wartości

Większość z nas woli wyznawać pogląd, że można mieć jedno i drugie: zabezpieczenie i niezależność. Ale w terminologii bogatego ojca są to dwie przeciwstawne wartości. Bogaty ojciec mawiał: „Niezależność i zabezpieczenie nie są takimi samymi doskonałościami. Tak naprawdę, w wielu przypadkach są one przeciwstawne. Ludzie, którzy są najbardziej zabezpieczeni – to ci, którzy znajdują się w więzieniu. Więźniowie mają najmniej wolności i największe bezpieczeństwo. Znajdujący się w więzieniu nie muszą zapewniać sobie mieszkania, jedzenia, rekreacji, opieki medycznej czy edukacji. Mają oni dużą dozę bezpieczeństwa, ale za cenę swojej wolności”.

Jedną z zalet życia w wolnym społeczeństwie jest posiadanie wolności wyboru. Według bogatego ojca, istnieją dwa ważne rodzaje wyborów, jakich dokonujemy: wybór bycia niezależnym lub wybór bycia zabezpieczonym. Oba są w swojej mierze atrakcyjne, oba mają mocne i słabe strony, oba mają swoją cenę. Jeśli wybierzesz niezależność, cena jest płacona z góry, w początkowej fazie twojego życia. Jeżeli wybierzesz zabezpieczenie, płacisz wielką cenę w postaci nadmiernych podatków i spłat oprocentowania. Często cena ta jest płacona w późniejszej fazie twojego życia.

Zwróć uwagę na upadek jednej z największych korporacji na świecie, Enronu, spowodowany bankructwem firmy. Cena, jaką zapłacili lojalni, ciężko pracujący i szukający zabezpieczenia pracownicy, jest bardzo wielka: utracili zatrudnienie i utracili swoje plany emerytalne. Na nieszczęście, wielu płaci tę cenę pod koniec okresu swojej produktywności, tuż przed zniknięciem w ich życiu innych opcji, niedostępnych z powodu osiągniętego wieku lub stanu zdrowia.

Dzisiaj wielu pracowników dowiaduje się, że ani ich etaty, ani ich plany emerytalne nie są zabezpieczone. W nadchodzących latach, w USA, 75 milionów ludzi z powojennego wyżu demograficznego może odkryć, że ich akcje giełdowe i ich jednostki funduszy inwestycyjnych nie były aż tak bezpieczne, jak im się wydawało. Może ich to zmusić do życia na emeryturze w znacznie obniżonym standardzie, niższym niż standard życia ich rodziców.

Biorąc pod uwagę groźbę redukcji zatrudnienia, jaka ludziom wisi nad głową, niektórzy podjęli działania w kierunku otwarcia własnego biznesu. Czy powinieneś być jednym z nich?

Bogaty ojciec mawiał: „W którymś momencie życia ludzie zaczynają bardziej pożądać zabezpieczenia i płacą za to cenę, sprzedając swoją niezależność. Być może zauważyłeś, że obecnie szkoły są skupione przede wszystkim na bezpieczeństwie związanym z pracą na etacie, a nie na finansowej niezależności. Problem w tym, że większość ludzi nie wie, iż kosztem związanym z bezpieczeństwem jest ich niezależność. Jeśli wybierzesz bezpieczeństwo, będzie zawsze ktoś, kto będzie ci nakazywał w jakich godzinach masz pracować, ile możesz zarobić, a nawet będzie decydował o tym, czy możesz zjeść swój lunch. To jest cena posiadania zabezpieczenia”.

Niezależność oznacza posiadanie większego wyboru, a nie większego zabezpieczenia. Masz możliwość wyboru bycia biednym, należenia do klasy średniej lub bycia bogatym. Jeśli wybierzesz zamożność, musisz nauczyć się grać całkowicie nową rolę w życiu. A wymaga ona całkowicie innego nastawienia umysłu i stosowania innego rodzaju finansowej inteligencji. Będziesz miał możliwość wyboru: kiedy pracować, a kiedy nie. Twoja wiedza da ci uniezależnienie się od pracy, ponieważ nauczysz się jak sprawić, aby to pieniądze pracowały dla ciebie. Wybór należy do ciebie.

O AUTORZE: Robert Kiyosaki, autor książki „Bogaty ojciec, Biedny ojciec” to inwestor, biznesmen i nauczyciel. Uczy innych, jak sprawić, aby pieniądze ciężko pracowały dla nas, a nie my dla pieniędzy. Sprzeciwia się tradycyjnemu postrzeganiu finansów i inwestowania. Twierdzi, że często powtarzana rada – zdobądź dobrze płatną pracę, wytrwale pracuj, oszczędzaj, spłacaj długi i inwestuj długoterminowo – jest przestarzała. Aby poznać prawie wszystkie sekrety Bogatego ojca i Roberta Kiyosaki, odwiedź stronę: www.bogatyojciec.pl.