Wprowadzenie do podaży pieniądza

Wprowadzenie do podaży pieniądza

„Dajcie mi kontrolę nad krajową podażą pieniądza, a nie będę dbał o to, kto tworzy prawa” Meyer Amschel Rothschild

Zapamiętaj ten cytat, ponieważ jest kluczem do zrozumienia systemu finansowego dzisiejszego świata. Nazwisko jego autora będzie się jeszcze niejednokrotnie przewijać, bowiem musisz wiedzieć, kto jest odpowiedzialny za dzisiejszy stan gospodarki.

Skąd się wzięły monety

Zaletą złota jest jego wysoka wartość. Złoto swobodnie można podzielić na kawałki, które zmieszczą się w kieszeni. Kawałki te można również oznakować w celu poświadczenia wagi i próby. I tak dochodzimy do pojawienia się monet.

Pieniądze wynaleźli Fenicjanie; ale dlaczego tak mało?

Historycy toczą spór o to, kto pierwszy wynalazł pieniądze. Chodzi dosłownie o pierwsze bicie monet. Póki co, uznaje się, że to Lidyjczycy oraz równocześnie Argolidanie zaczęli jako pierwsi produkcję monet złoto-srebrnych oraz srebrnych w VII w p.n.e. Można więc przyjąć, że monety istnieją od 2600 lat, a 99% ludzi nie umie powiedzieć, czym jest pieniądz.

Monety nabrały dużego znaczenia dopiero za czasów panowania królów, kiedy to państwo zaczęło poświadczać ich wartość.

Zwiększanie podaży pieniądza dzięki oszustwom

Już w czasach starożytnego Rzymu, czy Grecji pojawiali się cwaniacy, kierowani chciwością, którzy opracowali kilka technik na „cudowne rozmnażanie” złotych i srebrnych monet.

Oto przykłady na czary-mary:

  1. Skrawanie monet. Oszuści zeskrobywali brzegi monet i zatrzymywali okruszki dla siebie, z których potem odlewali kolejne monety. Jest to kradzież poprzez usuwanie
  2. Dewaluacja monet. Mennica, zamiast wyrabiać monety z czystego złota (czy srebra) dodawała do stopu nikiel lub miedź. Wartość metalu szlachetnego w monetach zmniejszała się. Była to kradzież przez rozcieńczanie.

Oszukiwać w ten sposób zaczęły również królewskie skarbce, które praktykowały wymienione techniki na monetach pochodzących z podatków. W ten sposób podaż pieniądza się zwiększała, ale podaż złota nie. Ludzie zaczęli szybko dostosowywać się do nowych warunków, dyskontując monety – czyli obniżać ich realną wartość. Ceny nominalne towarów poszybowały w górę. Efekt ten znany jest jako inflacja.

Jednak kolejne rządy nie były zadowolone z tego, że wartość ich oszukańczych monet spada. Pojawiały się różne dekrety, w których władcy uznawali swoje monety (żetony) za legalne środki spłacania zobowiązań – pomimo, że traciły one na wartości w skutek skrawania lub rozcieńczania. Władza posuwała się do tego stopnia, że narzucała na lud prawo mówiące, że każdy kto odmówi przyjmowania monet po ich nominalnej wartości, narazi się na grzywnę, więzienie, a nawet śmierć.

Pieniądz gorszy, a pieniądz lepszy

„Gorszy pieniądz wypiera lepszy” – prawo Greshama.

Jeżeli rząd zmusza ludzi do przyjmowania śmieci po tym samym kursie wymiany co złoto (czy srebro), ludzie zatrzymują prawdziwe złote monety, a wydają śmieci. Z rynku znikają prawdziwe monety (złote, czy srebrne) a na ich miejsce pojawiają się żetony. Ostatnim krokiem władz było ustanowienie stałych cen na towary. Jakie były tego reperkusje? Ano takie, że co bardziej przedsiębiorcze osoby nie mogły już korzystać na wzroście (liczbie) monet (żetonów). Politycy swoimi dekretami zakazali podwyższania cen, pomimo zalewania rynku pieniędzmi.

W takich realiach pojawia się szara strefa. W czasach komuny w Polsce więcej można było kupić za spirytus, niż za złotówki.

Koniec Imperium Rzymskiego

Rzym potrzebował ogromnych środków finansowych na prowadzenie wojen. Dewaluacja monet stała się świadomą polityką państwa. Poza nakładaniem podatków, monety skrawano, zmniejszano, platerowano (czyli pokrywano warstwą srebra lub złota środek z innego metalu), minimalizowano zawartość kruszcu. Rzymianie wynaleźli wszelkie możliwe sposoby na okradanie ludzi. W tym czasie tylko uprzywilejowani otrzymywali koncesje na wspierane przez rząd monopole. Szerzyła się korupcja.

W 301 r. n. e. zaczęło się buntować wojsko, prowincje odmawiały lojalności Rzymowi, skarbiec był pusty, rolnictwo w zapaści, a w handlu panował zastój. Mimo wszystkiego politycy wskazywali na wszystkich innych, wytykając im zachłanność i lekceważenie wspólnego dobra. Koniec końcom, Dioklecjan ustanowił „Edykt o cenach maksymalnych”, w który szczegółowo ustalał maksymalne ceny produktów i usług, grożąc drastycznymi karami za ich nieprzestrzeganie. Po tej reformie sytuacja gospodarcza Rzymu jeszcze się pogorszyła. W IV wieku wszystkie monety dokładnie ważono, nie ufając wybitym symbolom! – gospodarka powracała do barteru. W VII wieku Rzymianie tak namieszali z systemem wag, że jakakolwiek wymiana za pomocą monet stała się niemożliwa. To był koniec pieniądza; to był koniec Imperium Rzymskiego.

Drugie prawo naturalne wg Edwarda Griffina

Aby kraj mógł cieszyć się gospodarczym wzrostem i spokojem politycznym, władza  jego polityków nad pieniędzmi musi być ograniczona jedynie do kontrolowania uczciwości wagi i próby drogocennych metali.

Przykład prawdziwego pieniądza

W czasach starożytnych praktyki, których konsekwencją była dewaluacja waluty były dość sporadyczne. Np. Drachma starożytnej Grecji stała się środkiem płatniczym cywilizowanego świata dzięki temu, że cały czas gwarantowała określoną zawartość złota. Tam, gdzie się nią posługiwano, miasta się rozrastały, a handel kwitł.

Solid

W oparciu o grecką tradycję monetarną, cesarz Konstantyn wydał rozkaz stworzenia nowej złotej monety nazwanej solidem, oraz nowej srebrnej monety nazwanej milarensem. Wagę solida ustalono na 65 granów i w takim standardzie była bita przez kolejne … 800 lat! W świecie była znana jako bizant. Prawo Cesarstwa Bizantyjskiego w stosunku do pieniędzy było bardzo surowe – za piłowanie, skrawanie lub podrabianie monet ucinano ręce. Przez 800 lat panowania Bizancjum nie doszło do dewaluacji pieniądza. Niezwykła stabilność bizanta zabezpieczała handel zarówno ze wszystkimi sąsiednimi krajami, gdzie był powszechnie akceptowany, ale również i w barbarzyńskim świecie.

Zapamiętaj jedno: każda manipulacja rządu w walutę destabilizuje prawa rynku i kończy się tragedią. Rzym – niegdyś największe mocarstwo świata – upadł ponieważ chciwi rządzący namieszali w podaży pieniądze, co całkowicie zrujnowało gospodarkę. Cudowne rozmnażanie pieniędzy jest oszustwem, oszustwem które tylko na pewien czas przynosi złudne szczęście i zazwyczaj tylko nielicznym jednostkom.

Zapraszam na prezentację w formie filmu

Zapisz się do newslettera, aby zawsze otrzymywać najnowszy pakiet edukacji

Dodaj komentarz