Kabaret vs sejm

Kabaret vs sejm

Neo-Nówka

Wczoraj byłem w amfiteatrze na występie tego kabaretu. Wystawili zupełnie nowy program pt. „Kazik sam w domu„. Oczywiście występ był fantastyczny. Trzej weseli panowie zapewniali co chwilę salwy śmiechu na widowni.

Jednak w tym razem było nieco inaczej. Niby śmiesznie, a jednak … To już nie były tylko śmieszne żarty, lecz tragikomiczny przekaz otaczającej nas rzeczywistości. Było o nieruchomościach, co mi się akurat bardzo podobało, bo przecież robię zarządzanie mieszkaniami na wynajem na co dzień. Czyli był prezes spółdzielni mieszkaniowej (w tę rolę wcielił się Roman Żurek), były też pokazane okazyjne zakupy mieszkań w Gorzowie oraz było sporo o wścibskich sąsiadach, kontrolujących z okien okolicę.

Polityka rządzących Polską

Nie obyło się bez polityki, która wkracza w każdy zakamarek naszego życia i … dzieli społeczeństwo. Aktorzy Neo-Nówki rewelacyjnie, jakby z fraszek Krasickiego czy dzieł Mickiewicza, przekazywali nam – widzom – prawdę, że to my jesteśmy Polakami i nie dajmy się zwodzić dziadom w sejmie. Czy chodziło o partię akurat rządzącą? Ależ skąd. Wszystkich tych dziadów (czyt. polityków), z różnych ugrupowań, wrzucili do jednego worka, pokazując ich styl na łamanie narodowych wartości; naszych wartości.

Przemyślenia

Dlaczego w dzisiejszych czasach to kabaret uczy mądrości, a nasz polski sejm to istny kabaret; w dodatku z kiepskimi aktorami? Z prawdziwego kabaretu można wyciągnąć poważne wnioski, a sejm … cóż, narzuca nam idiotyczną rzeczywistość. Jednak to my (naród) jesteśmy siłą i warto o tym pamiętać. Przestańmy się dzielić na tych co popierają jednych i na tych, co popierają tych drugich, ponieważ i jednym i drugim zależy wyłącznie na własnych zyskach. Mieli nas reprezentować, a reprezentują interesy odwrotnie proporcjonalne do interesu narodowego. To marionetki w rękach zagranicznych korporacji, poczynając od sklepów spożywczych, poprzez telewizję i radio, a na bankach skończywszy. I jedni i drudzy zaprzedają nas – naród polski – bo są chciwymi bydlakami. Za ich decyzje płacimy później my wszyscy.

Neo-Nówka w fantastyczny sposób pokazała, poprzez śmiech, jak bardzo negatywnie polska scena polityczna oddziałuje na ludzi, na ich stosunki, wartości, teraźniejszość i przyszłość. Pokazała jak bardzo Polacy są ogłupiani ze wszystkich stron. Pokazała ile na tym tracą zwyczajni ludzie poprzez zszarpane nerwy, ciągłe kłótnie przyczyniające się do podziałów nawet wśród najbliższej rodziny, ale nie pokazała, ile na tym wszyscy tracą finansowo. A moim zdaniem tu jest pies pogrzebany.


Wpisz się na listę mailingową i oczekuj kolejnych odcinków odnośnie ekonomii, zdrowia, życia i tym podobnych, ważnych tematów. A jak chcesz, to podziel się w komentarzu czymś fajnym i wartościowym.

Dodaj komentarz