Jak inwestować w złoto i srebro

Największy transfer majątku nadchodzi wielkimi krokami, a złoto i srebro odegrają w nim zasadniczą rolę. To, czy przygotujesz się finansowo na te olbrzymie wstrząsy, ustawiając się na pozycji pozwalającej zwiększyć Twój majątek w stopniu wykraczającym poza Twoje najśmielsze oczekiwania, zależy całkowicie od Ciebie.

.Robert Kiyosaki

Tylko do końca miesiąca, a tak naprawdę dla pierwszych 450 klientów, przygotowaliśmy ofertę specjalną.

.

Każdy, kto zamówi książkę Jak inwestować w złoto i srebro, otrzyma prezent od Roberta Kiyosaki, jego książkę Złoto bogatego ojca.

 

 

 

 

 

.

Aby otrzymać prezent koniecznie skorzystaj z linku:

http://www.bogatyojciec.pl/?A=53163&B=704

.

Jesteś kapitalistą czy socjalistą?

Różnice między socjalistą a kapitalistą

.

Pewnego dnia socjalista zapukał do drzwi rolnika i zaprosił go do wstąpienia do lokalnej partii socjalistycznej. Nie wiedząc, co to takiego ten socjalizm, rolnik poprosił o przykład zachowania socjalistycznego. Socjalista zaczął wyjaśniać:

– Jeżeli masz krowę, to każdy we wsi może dostać trochę mleka, która ona ci daje. Nazywamy to dzieleniem się majątkiem.

– Brzmi nieźle – pokiwał rolnik.

– A jeżeli masz owcę – mówił dalej socjalista – to każdy w wiosce może korzystać z wełny.

– Bardzo dobrze – stwierdził. – Ten socjalizm nawet mi się podoba!

– To świetnie – ucieszył się socjalista, wierząc, że zwerbował nowego wyznawcę swojej idei. – I jeżeli masz kurę, to wszyscy dzielą się jajkami.

– Co?! – wrzasnął rolnik. – To okropne. Wynoś się pan stąd i zabieraj swoje socjalistyczne idee!!

– Ale … ale … – jąkał się socjalista. – Nie rozumiem. Nie przeszkadzało panu dzielenie się mlekiem i wełną. Dlaczego nie chce się pan dzielić jajkami?

– Bo nie mam ani krowy, ani owcy – warknął rolnik. – Ale mam kurę.

.

Każdy zgadza się, że powinniśmy dzielić się bogactwem, pod warunkiem, że jest to Twoje bogactwo, a nie jego.

.

Sekrety prawdziwej nauki

Podstawowa przyczyna porażek w sprawach zawodowych lub osobistych nie tkwi w sytuacji gospodarczej czy społecznej, tylko w naszej mentalności i psychice. Faktem niezaprzeczalnym jest to, że na początku naszej nowej decyzji ogarniają nas wątpliwości, chaos, frustracja. Jeśli ten stan zaakceptujemy i przezwyciężymy, mamy okazję się rozwinąć.

Podkreślam to, ponieważ wiele osób przebywa 80-90% drogi do sukcesu, ale nie dociera do celu, bo nie ufają swojemu umysłowi. Unikają błędów lub chcą, aby ich od nich uchroniono. Nie przyjmują do wiadomości tego, że przed nastaniem porządku i ładu, panuje chaos i zamęt i jest to zgodne z naturą. Zwyczajowo często w takich sytuacjach polegasz na podpowiedziach innych ludzi. Z takim postępowaniem związane są dwa problemy. Po pierwsze, pozbawia Cię ono umiejętności uczenia się oraz bycia przedsiębiorczym. Po drugie, uwagi kogoś innego są poradami, które są spóźnione, nieobiektywne, bo oparte na innym punkcie widzenia, a także niezwiązane z Twoją sytuacją. Naprawdę uczysz się wtedy, gdy ponosisz porażkę, odnajdujesz swój błąd, wyciągasz z niego wnioski i go korygujesz.

.

Poniżej znajdziesz 4 zasady, które sprawią, że będziesz uczył się szybciej:

  1. Otaczaj się ludźmi, od których możesz oczekiwać natychmiastowych i szczerych opinii na temat tego, co robisz, którzy powiedzą Ci prawdę nawet wtedy, gdy nie jest ona dla Ciebie wygodna ani przyjemna. To są Twoi prawdziwi przyjaciele.
  2. Nigdy nie zaprzeczaj, nie ukrywaj ani nie kłam, że popełniłeś błąd. Jeśli nie przyznasz się, że go popełniłeś, to nie będziesz mógł go skorygować. Największą porażkę mentalną ponosisz wtedy, gdy okłamujesz samego siebie. Nie zwlekaj z przyznaniem się do błędu!
  3. Nie bądź dla siebie zbyt surowy. Nie ignoruj tego, co osiągnąłeś, ale także nie mów, że jesteś głupi czy wszystko Ci wolno. Tak naprawdę wstąpiłeś do bardzo prestiżowego środowiska zwycięzców, którzy wcześniej ponieśli porażkę. W tym wypadku mów o swoim błędzie, zwłaszcza jeśli jest duży!
  4. Jeśli RZECZYWIŚCIE potrzebujesz wsparcia, znajdź mentora, który skłoni Cię do odkrycia prawdy oraz pomoże Ci w zdobyciu wiedzy.

.

Wiem, że łatwiej powiedzieć, niż zrobić, ale najlepszym sposobem, aby zdobyć umiejętność radzenia sobie z błędami, jest mentalna umiejętność pogodzenia się z ich popełnianiem łącząca się ze stopniowym zmniejszaniem ich ilości. Po jakimś czasie przywykniesz do tego i to, co kiedyś było trudne, stanie się proste. Nieżyjący już doktor R. Buckminster Fuller najlepiej to określił: „Błędy są grzechem jedynie wtedy, gdy się do nich NIE przyznajemy. Dopiero wtedy, gdy człowiek rzeczywiście uświadomi sobie i przyzna się, że popełnił błąd, znajduje się najbliżej tej «tajemniczej spójności», która rządzi wszechświatem”

Zatem, bądź wdzięczny losowi za swoją rodzinę, zdrowie, przyjaciół i okazje, które stały się Twoim udziałem. Bądź także wdzięczny za tę cząstkę siebie, która odbija się od dna, rozwija i zawsze poszukuje prawdy.

Blair Singer
doradca Bogatego ojca

Pięć sekretów stosowania w życiu zasady 80/20

Jedno z praw naukowych, potwierdzone doświadczalnie w biznesie i gospodarce, stwierdza, że źródłem większości osiąganych rezultatów jest bardzo mała część wysiłków. Powszechnie znane jako prawo Pareta, określa się je też jako zasadę 80/20, ponieważ odzwierciedla fakt, że 80% rezultatów pochodzi z 20% działań.

Dla przykładu, 80% naszych emaili wysyłamy do 20% odbiorców z naszej skrzynki adresowej. 20% ubrań, naszych ulubionych, ubieramy częściej w ponad 80% przypadków. Dochodzenia policyjne wskazują, że 80% wypadków jest powodowanych przez około 20% kierowców, a 80% wykroczeń popełnia 20% kryminalistów. W biznesie 80% zysków pochodzi od 20% klientów i ze sprzedaży 20% produktów.

Pewnego dnia, myśląc o tej uporczywej zasadzie, nagle przyszło mi do głowy, że biznesy od dawna wiedzą, iż mogą w bardzo znaczny sposób poprawić swoją pozycję, koncentrując się na 20% działalności. Dlaczego ludzie nie mieliby zrobić tego samego w ich codziennym życiu?

Okazuje się, że możemy. Możemy niesamowicie poprawić swoje życie robiąc mniej, ale w tym wszystkim jest chwyt. Sekret polega na tym, że nie należy robić mniej we wszystkim, ale robić mniej w większości naszych działań, które na co dzień nie przynoszą nam zbyt dobrych rezultatów; powinniśmy też robić więcej spośród kilku innych rzeczy – tych, które dają oczekiwane rezultaty. Z całej gamy takich rzeczy wyłoniłem coś, co nazwałem: „Pięcioma sekretami do stosowania, żyjąc w zgodzie z zasadą 80/20”.

.

1. Znajdź swoją wyspę szczęścia.

Przypomnij sobie, kiedy ostatni raz byłeś naprawdę szczęśliwy, a potem przypomnij sobie jeszcze wcześniejsze przypadki. Co te przypadki mają ze sobą wspólnego? Czy byłeś w jakimś specjalnym miejscu, z określoną osobą lub może byłeś aktywny w jakiś szczególny sposób? Czy istnieje jakaś wspólna tematyka tych przypadków?

Nazywam tę tematykę wyspami szczęścia, gdyż są umiejscowione na oceanie przypadków, gdy nie jesteś szczęśliwy. Zastanów się teraz, jak możesz powielić czas spędzony na wyspach szczęścia? Jeżeli stwierdzisz, że wyspy szczęścia stanowią tylko jedną piątą całego twojego czasu, jak możesz ten czas zwiększyć do jednej trzeciej lub do połowy, albo do jeszcze większej części?

.

2. Zrób listę tego, czego nie masz robić.

Następnym sekretem życia według zasady 80/20 jest zrobienie listy rzeczy, których nie masz robić. Zastanów się, co tak naprawdę liczy się dla ciebie i stanowi wartość w twoim życiu, a następnie przestań robić wszystko to, co nie ma wartości lub nie czyni cię szczęśliwym.

.

3. Bądź bardziej oryginalny w spędzaniu swojego czasu.

Powinieneś starać się być bardziej oryginalny w wykorzystaniu swojego czasu. Zwolnij tempo życia. Codziennie, w każdej godzinie, pozwól sobie na zrobienie czegoś, co lubisz. Bądź mniej dostępny, nie mając wciąż włączonego telefonu komórkowego. Emaile i komórki powodują, że bezużyteczne komunikowanie się jest nazbyt ułatwione.

.

4. Żyj teraźniejszością.

Podstawowym nawykiem ludzi, którzy odnoszą prawdziwe sukcesy jest to, że żyją teraźniejszością. Pomyśl, cóż mogłoby być bardziej bezużyteczne niż martwienie się, szczególnie przeszłością. Jeżeli spędzisz choć część tego czasu działając w teraźniejszości, zauważysz, że zwrot z takiej „inwestycji” będzie o wiele lepszy.

.

5. Pielęgnuj związki mające znaczenie w twoim życiu.

Być może najważniejsze jest to, abyś rozważył, pielęgnował i czerpał radość z ważnych w twoim życiu związków. Sens naszego życia powstaje poprzez nasze związki.

.

„W życiu istnieje tylko jeden rodzaj szczęścia – kochać i być kochanym” – napisał George Sand. Carl Jung, sławny psycholog, powiedział: „Aby być naprawdę sobą, potrzebujemy innych ludzi”.

.

Zasada 80/20 daje klucz do sprawowania kontroli nad własnym życiem. Większość naszych działań przynosi błahe wyniki. Jeśli więc skupimy się na działaniach najważniejszych, możemy radykalnie zmienić jakość naszego życia, osiągać najwyższe zyski mniejszym nakładem sił i środków, a jednocześnie znajdować czas na relaks i bardziej cieszyć się szczęściem.

Richard Koch

Mądre inwestowanie w trakcie kryzysu

Na początku lata 2005 roku ostrzegałem społeczność Bogatego ojca, że pogarsza się świetna jak dotąd koniunktura na rynku nieruchomości. Ostatecznie, jak wszyscy wiemy, każda hossa kiedyś się kończy, tak samo jak każde przyjęcie dobiega końca.

Chociaż wielu czytelników dziękowało mi za to ostrzeżenie, od wielu innych otrzymałem mniej przychylne wiadomości. Zadzwonił do mnie rozzłoszczony pośrednik handlu nieruchomościami i spytał: „Czy próbuje pan zrujnować mój biznes?”.

Rozgniewani czytelnicy powinni spróbować zrozumieć słowa Warrena Buffetta: „Z jakiegoś powodu ludzie sugerują się zmiennością cen, a nie przywiązują wagi do wartości. Nie odniesiesz sukcesu, jeśli zabierzesz się za coś, czego nie rozumiesz lub tylko dlatego, że w zeszłym tygodniu ktoś inny dzięki temu osiągnął sukces”.

Mędrzec z Omaha trafnie to podsumował: „Najgłupszym powodem zakupu akcji, jest to, że ich cena rośnie”.

Ja powiedziałbym tak: „Najgłupszym powodem, żeby cokolwiek kupić, jest to, że cena rośnie”. Jednak inwestując, ludzie tak właśnie postępują. W sklepie zazwyczaj nie kupują drogich towarów.

.

Wbiegają naiwniacy

Na przykład, gdyby markety ogłosiły wyprzedaż, gdzie każdy towar kosztowałby 25% mniej, pojawiłyby się tłumy klientów, ale jeśli duże rabaty – często nazywane krachami lub pęknięciem bańki mydlanej – pojawiają się na giełdzie lub rynku nieruchomości, ci sami klienci nie biorą udziału w takiej wyprzedaży. Zamiast tego czekają, aż ceny wzrosną, a inni naiwniacy jeszcze je podbiją i dopiero wtedy kupują.

Szacuję, że 90% wszystkich inwestorów kieruje się zmiennością cen, a nie wartością. Jeśli ceny zaczynają gwałtownie rosnąć, co na rynku nieruchomości miało miejsce w latach 2000-2004, amatorzy nagle stają się profesjonalistami i zaczynają kupować nieruchomości w celu ich sprzedaży po wyższej cenie w krótkim czasie – na przykład kupują dom za 200 tysięcy dolarów, po czym kilka miesięcy później sprzedają go za 250 tysięcy.

Większość inwestorów giełdowych postępuje tak samo. W języku inwestorów takie działanie znane jest pod nazwą „teoria inwestycyjna większego głupca”, czyli kupujemy coś nie dla siebie, lecz w celu sprzedania tego komuś innemu, kto jest większym głupcem niż my.

.

Krach

Wszyscy wiemy, że obecnie mamy największy kryzys w historii krach na amerykańskim rynku nieruchomości. Problem polega na tym, że nie wiemy, kiedy kryzys się skończy.

Jedna z bardziej powszechnych prognoz mówi, że inwestorzy wycofują się teraz z rynku nieruchomości i wracają na giełdę. Inna, która według mnie jest uzasadniona, mówi, że rynek nieruchomości musi się załamać z powodu wysokich kosztów materiałów budowlanych.

Jednak pogłoski takie mają wpływ tylko na inwestorów, o których Buffett mówi, że „sugerują się zachowaniem cen, a nie przywiązują wagi do wartości”. W okresie wysokich cen i dużej niestabilności rynku należy przywiązywać jeszcze większą wagę do wartości, a nie do cen.

Najtrudniej jest jednak zatrzymać się i skoncentrować na wartości, zwłaszcza gdy ceny nie są stabilne – mogą zarówno rosnąć, jak i spadać. Trudno oprzeć się chęci sprzedaży, gdy ceny spadają i kupowania – gdy rosną.

.

Najlepszy czas dla kupujących

Przyjrzyjmy się choćby krachom na rynku. Uwielbiam je, ponieważ są najlepszym czasem, żeby kupować – znajdowanie naprawdę wartościowych okazji jest o wiele łatwiejsze w trakcie kryzysu, a ponieważ tak wielu ludzi sprzedaje, chętniej negocjują i oferują lepsze warunki.

Chociaż krach jest najlepszym czasem, żeby kupować, to wysoki poziom pesymizmu na rynku sprawia, że nie jest to wcale takie łatwe. Pamiętam, jak pod koniec lat 90. kupowałem złoto po 275 dolarów za uncję. Pomimo że wiedziałem, iż była to bardzo okazyjna cena, tak zwani eksperci mówili, że złoto stało się bezwartościowe i zalecali, żeby każdy inwestował w akcje przedsiębiorstw zajmujących się nowymi technologiami i firmami internetowymi. Dziś, gdy cena złota przekracza 1500 dolarów za uncję, ci sami eksperci sugerują, żeby złoto stanowiło część dobrze zdywersyfikowanego portfela inwestycyjnego. I kto tu mówi o kosztownej poradzie?

Nastał teraz trudny czas zarówno dla kupujących, jak i dla sprzedających. Stopy procentowe utrzymują się na stosunkowo niskim poziomie, pozycja giełdy się wzmacnia, wartość dolara jest niska, ceny złota, ropy i gazu są wysokie i dużo pieniędzy szuka właściciela.

Płynie z tego następująca nauka: dziś, bardziej niż kiedykolwiek, trzeba skupić się na wartości, a nie na cenie. Gdy ceny są niskie, łatwo jest znaleźć wartościowe okazje. Natomiast gdy ceny są wysokie – jest to o wiele trudniejsze, co oznacza, że trzeba być mądrzejszym, ostrożniejszym i umieć oprzeć się odruchowym reakcjom.

Na zakończenie przytoczę słowa Warrena Buffetta: „Dopiero podczas odpływu okazuje się, kto pływał nago”. Moim zdaniem, wiele osób pływa nago, zwłaszcza na rynku nieruchomości.